GLP-1, redukcja masy ciała i pilates. Dlaczego warto zadbać o ciało, nie tylko o kilogramy?
Leki działające na szlak GLP-1 zmieniły sposób, w jaki myślimy o leczeniu otyłości. Dla wielu osób stały się ważnym elementem terapii, pozwalającym osiągnąć znaczącą redukcję masy ciała i poprawić parametry zdrowotne związane z otyłością.
Jednocześnie coraz częściej pojawia się pytanie, które wykracza poza sam wynik na wadze: co dzieje się z organizmem w czasie redukcji masy ciała i jak zadbać o to, aby utrata kilogramów oznaczała również poprawę sprawności i jakości życia?
To szczególnie istotne, ponieważ podczas znacznej redukcji masy ciała zmniejsza się nie tylko ilość tkanki tłuszczowej. Zmianie może ulegać również beztłuszczowa masa ciała. Nie oznacza to automatycznie utraty mięśni. Beztłuszczowa masa ciała obejmuje również inne tkanki i składniki organizmu, ale jest to jeden z powodów, dla których podczas redukcji warto zwracać uwagę nie tylko na wagę, ale również na sposób żywienia, aktywność fizyczną, siłę i funkcjonowanie organizmu.
Dobra redukcja masy ciała to nie tylko mniej kilogramów. To również troska o to, co pozostaje, kiedy kilogramy znikają.
Nie chodzi tylko o to, żeby ważyć mniej
Redukcja masy ciała jest ważnym elementem leczenia otyłości, ale nie powinna być jego jedynym celem.
Równie istotne są siła mięśni, sprawność, wydolność, mobilność oraz możliwość swobodnego wykonywania codziennych czynności. Dlatego współczesne podejście do leczenia otyłości coraz mocniej zwraca uwagę na jakość utraty masy ciała, a nie tylko jej wielkość.
Najnowsza metaanaliza badań randomizowanych dotyczących terapii inkretynowych wykazała, że podczas redukcji masy ciała część utraconej masy stanowi masa beztłuszczowa. W przypadku semaglutydu było to średnio około 35% utraconej masy, tirzepatydu około 25%, a liraglutydu około 27%. Jednocześnie w grupach, w których redukcję łączono z treningiem oporowym, proporcja utraconej masy beztłuszczowej była korzystniejsza.
To nie jest argument przeciwko farmakoterapii. Wręcz przeciwnie – pokazuje, że warto wykorzystać możliwości, jakie daje współczesne leczenie, jednocześnie dbając o jakość procesu redukcji.
GLP-1 i żywienie – mniej apetytu nie oznacza mniejszego zapotrzebowania na składniki odżywcze
Jednym z mechanizmów działania leków opartych na szlaku GLP-1 jest wpływ na apetyt i spożycie energii. Dla osoby, która przez lata zmagała się z nadmiernym apetytem czy trudnością w kontrolowaniu ilości jedzenia, może być ogromnym wsparciem.
Z perspektywy dietetyka pojawia się jednak druga strona tego procesu.
Jeżeli jemy zdecydowanie mniej, musimy zwracać większą uwagę na jakość tego, co znajduje się na naszym talerzu.
Mniejsza ilość spożywanego jedzenia oznacza bowiem również potencjalnie mniejszą ilość dostarczanego białka, witamin, składników mineralnych, błonnika czy innych niezbędnych składników odżywczych. Dodatkowym wyzwaniem mogą być objawy ze strony przewodu pokarmowego, takie jak nudności, wymioty, biegunki czy zaparcia, które u części osób mogą dodatkowo ograniczać ilość i różnorodność spożywanych produktów.
Dlatego żywienie podczas farmakoterapii nie powinno sprowadzać się do prostego „jedz mniej”.
Powinno raczej oznaczać:
jedz mniej, jeśli tego potrzebujesz, ale zadbaj o to, aby to, co jesz, miało możliwie dużą wartość odżywczą.
Szczególnego znaczenia nabiera odpowiednia podaż białka. Aktualne opracowania dotyczące żywienia podczas terapii GLP-1 wskazują na znaczenie odpowiedniej ilości białka, jego jakości i rozłożenia w ciągu dnia, a także na potrzebę zwracania uwagi na potencjalne niedobory składników odżywczych.
Nie istnieje przy tym jedna uniwersalna ilość białka odpowiednia dla każdego. Zapotrzebowanie należy odnosić m.in do masy ciała, wieku, stanu zdrowia, aktywności fizycznej oraz sposobu prowadzenia redukcji.
Dlatego indywidualne podejście dietetyczne ma tutaj szczególne znaczenie.

Mięśnie potrzebują nie tylko białka
Samo dostarczenie odpowiedniej ilości białka nie jest jednak całym rozwiązaniem.
Organizm potrzebuje również bodźca, który będzie sygnałem: te mięśnie są potrzebne.
Tę funkcję pełni przede wszystkim trening oporowy. Jego znaczenie podczas redukcji masy ciała jest dobrze opisane, a najnowsze analizy dotyczące terapii inkretynowych również wskazują na korzystną rolę połączenia odpowiedniego żywienia z treningiem oporowym.
Warto jednak pamiętać, że trening oporowy nie musi oznaczać wyłącznie klasycznej siłowni.
Może przyjmować różne formy. Jedną z nich jest pilates, szczególnie praca na sprzęcie, która pozwala stopniować opór i dostosowywać ćwiczenia do możliwości osoby ćwiczącej.
Nie każdy zaczyna z tego samego miejsca
Zalecenie „proszę zacząć ćwiczyć” może brzmieć prosto. W praktyce dla osoby z otyłością, która przez długi czas była mało aktywna, może być jednym z trudniejszych elementów całego procesu.
Większa masa ciała może sprawiać, że niektóre ćwiczenia są po prostu trudniejsze do wykonania. Dodatkowym wyzwaniem mogą być ograniczona ruchomość, mniejsza siła, ból czy dyskomfort podczas długiego przebywania w pozycji stojącej.
Nie oznacza to jednak, że taka osoba powinna czekać z aktywnością do momentu osiągnięcia niższej masy ciała.
Wręcz przeciwnie.
To właśnie wtedy szczególnie ważne jest znalezienie takiej formy ruchu, którą można rozpocząć na odpowiednim dla siebie poziomie.
Nie każdy musi od pierwszego dnia biegać, wykonywać przysiady z dużym obciążeniem czy uczestniczyć w intensywnych zajęciach grupowych.
Czasami najlepszym początkiem jest po prostu ruch, który jest dostępny.

Pilates – możliwość pracy krok po kroku
Pilates może być jedną z form aktywności pozwalających rozwijać siłę, stabilizację, kontrolę ruchu i mobilność.
Jego dużą zaletą jest możliwość modyfikowania ćwiczeń. Możemy zmieniać pozycję, zakres ruchu, tempo, poziom podparcia czy opór.
Dzięki temu trening można rozpocząć od poziomu odpowiadającego aktualnym możliwościom, a następnie stopniowo zwiększać wymagania.
To szczególnie ważne dla osoby, która dopiero zaczyna.
Celem pierwszego treningu nie musi być wykonanie trudnego ćwiczenia.
Celem może być doświadczenie, że ruch jest możliwy, że ciało potrafi pracować i że aktywność fizyczna nie musi być karą za nadmierną masę ciała.
Badania dotyczące pilatesu u osób z nadwagą i otyłością wskazują na możliwość poprawy m.in. parametrów związanych ze składem ciała i sprawnością fizyczną. W jednym z nowszych badań randomizowanych, obejmującym kobiety z nadwagą lub otyłością, ośmiotygodniowy program Reformer Pilates wiązał się z poprawą siły i wytrzymałości mięśniowej oraz zmianami w zakresie składu ciała.
Nie oznacza to oczywiście, że pilates powinien być traktowany jako metoda leczenia otyłości. Jest jedną z możliwości aktywności fizycznej, którą można dopasować do indywidualnych potrzeb i możliwości.

Dlaczego praca na maszynie może być dobrym początkiem?
W przypadku osób rozpoczynających aktywność z większą masą ciała szczególnie interesujące są możliwości, jakie daje praca na sprzęcie do pilatesu.
Nie chodzi o to, że ćwiczenia na maszynach „nie obciążają stawów”. Takie stwierdzenie byłoby zbyt dużym uproszczeniem.
Chodzi raczej o możliwość doboru pozycji, zapewnienia podparcia, kontrolowania zakresu ruchu oraz odpowiedniego ustawienia oporu.
Wiele ćwiczeń można wykonywać w leżeniu lub siadzie, dzięki czemu nie zawsze konieczne jest wielokrotne przenoszenie całej masy ciała w pozycji stojącej.
Dla osoby, dla której rozpoczęcie aktywności jest dużym wyzwaniem, może to mieć ogromne znaczenie.
Sprzęt pozwala również na stopniowanie trudności. Ćwiczenie może zostać odpowiednio uproszczone, a wraz ze wzrostem siły i sprawności – progresowane.
Nie trzeba być sprawnym, żeby zacząć. Trzeba znaleźć taki sposób rozpoczęcia, który pozwoli tę sprawność budować.
Reformer – narzędzie, które pozwala dopasować trening do człowieka
Dobrym przykładem jest reformer.
System sprężyn pozwala regulować opór, a konstrukcja urządzenia umożliwia wykonywanie ćwiczeń w różnych pozycjach i z różnym poziomem podparcia.
To daje instruktorowi możliwość dopasowania pracy do konkretnej osoby.
Jest to szczególnie istotne, kiedy pracujemy z kimś, kto dopiero zaczyna budować swoją sprawność.
Profesjonalny sprzęt Balanced Body daje szerokie możliwości takiej modyfikacji. Nie wykonuje oczywiście pracy za osobę ćwiczącą – nadal potrzebne są aktywność mięśni, koncentracja i kontrola ruchu. Daje jednak narzędzia, dzięki którym można lepiej dopasować poziom trudności.
A kiedy ciało staje się silniejsze, można stopniowo zwiększać wymagania.

Najważniejsze może wydarzyć się poza salą treningową
Jest jeszcze jeden aspekt, o którym warto mówić w kontekście farmakoterapii GLP-1.
Czas terapii może być również czasem budowania nowych nawyków.
Zmiana sposobu odżywiania, regularna aktywność fizyczna, większa dbałość o sen i regenerację – to wszystko może stać się częścią procesu leczenia.
Nie chodzi o stworzenie idealnego planu, którego będziemy przestrzegać przez kilka tygodni.
Chodzi o znalezienie takich rozwiązań, które rzeczywiście pasują do naszego życia.
Dotyczy to również aktywności fizycznej.
Jedna osoba pokocha spacery. Druga trening siłowy. Ktoś inny odkryje pilates, pływanie, jazdę na rowerze czy taniec.
Aktywność, która sprawia nam przyjemność i jest dopasowana do naszych możliwości, ma szansę stać się stałym elementem stylu życia.
I właśnie dlatego pilates może mieć w tym procesie szczególne miejsce – nie jako „trening na odchudzanie”, ale jako jedna z form ruchu, z którą można zostać na dłużej.
Farmakoterapia może być początkiem zmiany, a nie jej końcem
Leki działające na szlak GLP-1 mogą być bardzo ważnym elementem leczenia otyłości. Nie powinny jednak funkcjonować w oderwaniu od pozostałych elementów terapii.
Odpowiednio zaplanowane żywienie, dostarczanie niezbędnych składników odżywczych, troska o białko, aktywność fizyczna i praca nad codziennymi nawykami tworzą razem znacznie szerszy obraz leczenia.
Farmakoterapia może pomóc osiągnąć zmianę. Zmiana stylu życia daje szansę ją utrzymać.
Dlatego warto wykorzystać okres terapii nie tylko na obserwowanie kolejnych kilogramów mniej, ale również na budowanie siły, sprawności i nowych przyzwyczajeń.
Bo ostatecznie sukces leczenia nie powinien być mierzony wyłącznie tym, ile pokazuje waga.
Warto zapytać również:
- Czy jestem silniejsza?
- Czy łatwiej wykonuję codzienne czynności?
- Czy lepiej się odżywiam?
- Czy mam więcej energii do ruchu?
- Czy znalazłam aktywność, którą naprawdę lubię?
- Czy potrafię wyobrazić sobie kontynuowanie tych zmian również w przyszłości?
Bo celem nie jest tylko schudnąć. Chodzi o to, żeby po drodze zyskać więcej możliwości – i stworzyć taki styl życia, który pomoże te zmiany utrzymać na dłużej.
Zajęcia dla osób z nadwagą znajdziesz między innymi w Rebalance Pilates Studio w Łodzi.
Sprawdź też studio pilates w swojej okolicy: Mapa studiów pilates.
Źródła i literatura:
- Lean Mass Changes With Incretin Therapy Versus Lifestyle Intervention: A Systematic Review and Meta-Analysis of Randomised Controlled Trials. Diabetes, Obesity and Metabolism, 2026. PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41877354/
- Lean Mass and Musculoskeletal Preservation in GLP-1-Based Obesity Treatment: Nutrition, Exercise, Supplementation, and Monitoring Strategies. PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/42346344/
- Medical nutrition in the glucagon-like peptide-1 (GLP-1) era: Protein strategies, micronutrient monitoring, and lean mass preservation. PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/42036071/
- Optimizing GLP-1 therapies for obesity and diabetes management. PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41322078/
- Effects of reformer pilates on body composition, strength, and psychosomatic factors in overweight and obese women: A randomized controlled trial. Scientific Reports, 2025. PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/40603682/
- Pilates for Overweight or Obesity: A Meta-Analysis. PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33776797/
- Nutritional Challenges of Incretin-Based Obesity Management Medications: Implications for Clinical Practice. PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/40975496/
Jestem dyplomowanym dietetykiem oraz instruktorką pilatesu. Moja droga z pilatesem rozpoczęła się w My Pilates Method, a następnie rozwijałam warsztat m.in. w Zdroficie oraz Body Balance, poszerzając wiedzę o szkolenia z małym sprzętem i aerial pilates. Od dziecka jestem związana ze sportem - trenowałam gimnastykę artystyczną i koszykówkę. W swojej pracy łączę świadomy ruch z fizjologią i prawidłowym żywieniem, stawiając na holistyczną profilaktykę zdrowia na lata. Poza salą treningową ładuję baterie na rowerze, siłowni i podczas długich spacerów.

