Przebranżowienie i pilates – NIGDY nie jest za późno! – wywiad z Jolą i Justyną z Rebalance Pilates Studio w Łodzi
Dziś zapraszamy do niezwykłego miejsca na mapie Łodzi – Rebalance Pilates Studio, gdzie marzenia spotykają się z determinacją, a pasja do pilatesu odmienia życie. W tym wywiadzie, Iza Wiśniewska z Balanced Body Polska rozmawia z dwiema wyjątkowymi kobietami, które założyły to studio: Jolą Krawczyk, która po dwóch dekadach w branży spożywczej odnalazła swoją prawdziwą misję w pilatesie, oraz Justyną Śliwkiewicz Sadowską, doświadczoną fizjoterapeutką z innowacyjnym podejściem do ruchu. Ich historie to dowód na to, że nigdy nie jest za późno na zmianę i realizację najskrytszych pragnień. Posłuchajcie, jak odważyły się wypłynąć na głęboką wodę i stworzyć przestrzeń, która promuje zdrowie, równowagę i dobre samopoczucie.
[Iza Wiśniewska z Balanced Body Polska] Znajdujemy się dzisiaj w miejscu, gdzie marzenia spotykają się z determinacją. Rebalance Pilates Studio w Łodzi. Poznajcie Jolę, która po 20 latach w zupełnie innej branży odkryła w sobie pasję do pilatesu i Justynę – fizjoterapeutkę z głową pełną kreatywnych pomysłów. Ich historie pokazują, że na zmianę nigdy nie jest za późno. Posłuchajcie, jak odważyły się skoczyć na głęboką wodę i stworzyć to wspaniałe miejsce. Jolu, za kulisami wspomniałaś, że spędziłaś 20 lat w branży spożywczej to szmat czasu, tak naprawdę co było tym takim decydującym impulsem? Tą taką iskrą, która sprawiła, że postanowiłaś skręcić w stronę pilatesu i otworzyć własne studio?
[Jolanta Krawczyk] Szukałam pomysłu na siebie, bo czułam, że w tamtej branży troszkę doszłam do ściany. Dopadło mnie chyba wypalenie zawodowe.
[Iza] A czemu akurat pilates?
[Jola] Z pilatesem spotkałam się 3 lata temu. Zakochałam się w zasadzie od pierwszych zajęć. To były zajęcia, które spowodowały, że na moment się zatrzymałam, bo ja zawsze byłam taka bardzo energiczna, zawsze szybko, zawsze prędko. Tutaj jednak ten pilates spowodował, że zatrzymałam się na momencik.
[Iza] I już tak chciałaś zostać.
[Jola] I chciałam tak zostać.
[Iza] A najpierw były maty, czy już od razu weszłaś w sprzęt?
[Jola] Od razu był sprzęt i w zasadzie ten sprzęt cały czas.
[Iza] Widzisz, że to jest to?
[Jola] Tak!
[Iza] Krótko i na temat! Powiedz mi, a jak długo zajęło Ci przygotowanie tego pięknego studia? Bo tu jest naprawdę prześlicznie. Co było najłatwiejsze, a co najtrudniejsze w planowaniu tego wszystkiego, bo dopiero startujecie?
[Jola] Tak, dopiero startujemy. Tak naprawdę studio to jest realizacja moich jakichś marzeń. To jest miejsce, które egoistycznie powiem, stworzyłam troszkę pod siebie. Co było najtrudniejsze? Myślę, że czas. Wydawało mi się, że mamy go mnóstwo dlatego, że tutaj inwestycje rozpoczęłam w grudniu.
[Iza] 2024?
[Jola] 2024.
[Iza] A powiedz mi, ile tutaj jest metrów kwadratowych? Bo to jest chyba to. To jest naprawdę duże miejsce. To tak z pozoru z zewnątrz nie wygląda, ale jest tutaj naprawdę sporo.
[Jola] Tu jest około 350 m².
[Iza] No to już sami wiecie, dlaczego tak dużo z fachowcami zeszło i dlaczego od grudnia – a mamy teraz przypominam maj – więc to jest pół roku na taką inwestycję, to jest niesamowite. Naprawdę to jest niesamowite. To co zrobiłaś.
[Jola] Dziękuję bardzo.
[Iza] To jest fantastyczne! Powiedz mi jeszcze, co powiedziałabyś osobom, które tak jak Ty nagle wypaliły się, mają dość tego, co robiły, myślą o zmianie zawodu, ale boją się, że jest już na to za późno.
[Jola] Właśnie nigdy nie jest za późno, tak naprawdę sami się ograniczamy i sami sobie wmawiamy, że czegoś nie możemy zrobić. Bo jeżeli chcemy faktycznie tej odmiany, musimy sobie zadać pytanie, czy my naprawdę tego chcemy? Czy my tylko narzekamy dla narzekania, czy chcemy coś faktycznie zmienić.
[Iza] Super!
[Jola] Bo jeżeli chcemy coś zmienić, no to musimy przejść do działania, a nie tylko pozostać przy narzekaniu.
[Iza] Super! Jesteś naprawdę idealnym przykładem na to, że te warto walczyć o swoje marzenia i robić to, czego się chce, niezależnie od wieku i to jest świetne.

Dobrze, teraz przejdziemy do Justyny. Justyno, jesteś fizjoterapeutką, a pilates stał się Twoją kolejną pasją. Powiedz mi, jak to Twoje doświadczenie dotychczasowe w zawodzie łączy się właśnie z pilatesem.
[Justyna Śliwkiewicz Sadowska] Od początku swojej drogi, jak gdyby po studiach, trafiłam od razu do studia treningu personalnego. No i tam pracowałam jako trener, jako fizjoterapeuta. Wykorzystywałam różne metody, na przykład taką metodę jak Kinetic Control, która jakby ma bardzo dużo wspólnego z pilatesem. Potem dwójka dzieci, urlopy macierzyńskie i tak dalej, wróciłam do zawodu właśnie i uderzyłam w pilates.
[Iza] Świetnie! I z tego co wiem, to szczególnie bliskie jest Ci też podejście Low Pressure Fitness. Opowiedz o tym coś więcej, bo nie wszyscy wiedzą co to jest tak właściwie.
[Justyna] To jest nowość. To też jest metoda sprowadzona z Kalifornii, tak jak pilates i Balanced Body. Jest to łagodna praktyka oddechowa, która wykorzystuje manewr hipopresyjny tak, żeby pobudzić dodatkowo jeszcze mięśnie głębokie. I to jest idealna metoda właśnie dla kobiet po porodzie. Gdzieś, gdzie jest rozejście mięśni prostych brzucha albo gdzie obniżone są narządy rodne, gdzie jest niewydolne dno miednicy. Także z pilatesem i z kineticiem łączy się to idealnie.
[Iza] Czyli Ty podczas swoich zajęć łączysz to wszystko: fizjoterapię, Low Pressure Fitness i ten Kinetic.
[Justyna] Tak, tak. Wtedy, kiedy jest potrzeba oczywiście, bo nie zawsze jest.
[Iza] Ale generalnie wyciskasz co się da.
[śmiech]
Dobrze, wiem też, że jesteś na etapie egzaminu po szkoleniach pilates, właśnie szkoły Balanced Body. Powiedz mi jakie emocje Ci towarzyszą w związku z tym nowym wyzwaniem i co Cię motywuje do dalszego rozwoju w tej dziedzinie?
[Justyna] Znaczy myślę, że tutaj przy otwarciu nowego studia, to tak stawiamy na jakość, że tak piłujemy te ćwiczenia i te skrypty, że niedługo będziemy znać je na pamięć. [śmiech] Więc mam nadzieję, że egzamin będzie taką formalnością. Na to liczę. No i klientów, też jest dużo, więc mam jak ćwiczyć ten pilates, cały czas szlifować swoją praktykę. No także chyba będzie dobrze.
[Iza] Po prostu najlepsze szkolenia są przez praktykę, prawda?
[Justyna] Tak, dokładnie.

[Iza] Jest nam w ogóle bardzo miło, że wybrałaś właśnie szkołę Balanced Body. A jak podoba Ci się program tego szkolenia? Czy poleciłabyś też te szkolenia komuś innemu?
[Justyna] Ten program wybrałam dlatego, że tam są ćwiczenia dla ludzi, a nie człowiek dla ćwiczenia. Że jest taki zestaw ćwiczeń, który rzeczywiście pomaga poczuć się lepiej, można sobie stopniować tą trudność tego ćwiczenia. I tak jak kiedyś na przykład znalazłam taką grafikę, że wychodzenie ze strefy komfortu, że to jest takie wydeptywanie ścieżki na około i z tymi ćwiczeniami pilatesowymi też tak trochę jest, nie, że my jak gdyby jesteśmy w jakimś miejscu z tym swoim ciałem, organizmem, możliwościami i w trakcie tego treningu możemy sobie tak cały czas wydeptywać coraz więcej, co możemy zrobić na tych sprzętach i w pilatesie i poczuć się lepiej.
[Jola] Ja mogę się wtrącić? Bo pytałaś czy komuś by poleciła – mi Justynka poleciła, bo ja też się szkolę. Jestem co prawda na samym początku tej drogi, długa jeszcze nauka przede mną, no ale też wybrałam Balanced Body.
[Iza] A jak wrażenia?
[Jola] Stresująco natomiast bardzo ciekawie. Bardzo mnie to zainteresowało. Bałam się troszkę dlatego, że jestem spoza branży zupełnie. Nawet trudno mi było sobie wyobrazić, czy ja się po prostu nadam. Natomiast każdy kolejny zjazd powoduje budowanie tej swojej pewności. Tak jak wspomniałam, jestem na samym początku, więc ta droga jest jeszcze bardzo, bardzo długa przede mną.
[Iza] Najważniejsze jest to, że jesteś tego świadoma, wiesz? I to, to ułatwia. To ułatwia prowadzenie też takiego biznesu i tego wszystkiego i fajnie, że jesteście w tym we dwie. I powiedzcie mi jak ta Wasza współpraca i takie wzajemne wsparcie pomagają Wam w realizacji tej Waszej wizji tego miejsca – Rebalance Studio?
[Jola] Troszkę to w zasadzie bez jakiejś umowy większej podzieliłyśmy. Ja się zajęłam tą stroną inwestycyjną, remont, urządzanie, jakieś sprawy związane z działalnością, jakieś konta, banki i tak dalej, formalności wszelkie. A Justynka zajęła się tą stroną ważną – sportową. Czyli dobierała zespół.
[Justyna] Przy wyborze sprzętu też.
[Jola] Tak, przy wyborze sprzętu tak, bardzo duży udział właśnie był Justyny.
[Iza] Generalnie na jedną osobę to ciężko, nie? To prowadzenie firmy jednak wymaga wielu papierów.
[Jola] My w takim tandemie, że w sumie…
[Justyna] No Jola jako klient zwiedzała studia, ja jako pracownik, więc też mogłam sobie powybierać takie rzeczy, które mi odpowiadały, bo jakby no już w tym momencie, kiedy się tworzy coś nowego, to można trochę pogrymasić. [śmiech]
I na przykład fajne jest to, że mamy tyle przestrzeni, że mogę z każdej strony sobie podejść do klienta. To jest w ogóle mega cenne. Bo nie zawsze tak jest.
[Iza] A to, że projektowaliście to studio totalnie pod siebie, to wiem dlatego, że słyszałam o czymś takim jak wnęka na nogi w suficie, do cadillaka. Powiedzcie mi, bo to brzmi tak kreatywnie i tak niewiarygodnie. Skąd w ogóle ten pomysł? Jak to według Was wpływa na doświadczenia klientów albo wpłynie?
[Jola] Dla wykonawców to oczywiście było w pierwszym momencie niewykonalne. [śmiech] Ale jakoś tak doprowadziłam do momentu, że dało się to zrobić. To był pomysł Justyny, bo tutaj mamy przestrzeń fajną, natomiast niską. Musiałyśmy się dostosować do tego, co mamy i stwierdziłyśmy, że skoro chcemy już mieć cadillaca, to niech on jakby będzie dostos… to znaczy przygotujmy mu takie miejsce, w którym będzie można na nim wszystko zrobić, żeby nas nie ograniczała ta przestrzeń. Żeby było można sobie na nim spokojnie stanąć i oddychać, a nie czuć sufitu na głowie, tak jak często bywa w innych studiach.
[Justyna] I też do pozycji odwróconej, gdzie na przykład trzymamy w puszkach, jesteśmy nogami do góry, żeby te nogi miały się gdzie zmieścić, albo łagodnie sobie przejść w tym takim chodzeniu jak kot na cadillacu. Więc na tym nam zależało przede wszystkim.
[Jola] Tak.
[Iza] Powiem Wam, że jak na początku takie rzeczy przeskakujecie, to dla Was nie ma rzeczy niemożliwych, naprawdę!
[Justyna] Jola się mnie pyta: “a ile osób, ile klientów w ogóle zrobi takie ćwiczenie?” Mówię, no z 3%.

[Iza] Ale o marzenia warto walczyć, niezależnie na jakim poziomie. Słuchajcie, a jakie macie plany i marzenia związane z rozwojem akurat tego studia tutaj? Co chciałybyście osiągnąć w przyszłości?
[Jola] Chciałybyśmy, żeby to było takie miejsce przyjazne. Żeby ktoś przyszedł po dniu ciężkiej pracy usiadł na fotelach, wychillował, poszedł na zajęcia, wyszedł z taką czystą głową, spokojną.
[Justyna] Ja myślę, że my się nie zatrzymamy za bardzo.
[Iza] Też mi się tak wydaje.
[śmiech]
[Iza] Też mi się tak wydaje!
[Justyna] Bedzie sprzętu więcej jeszcze!
[Jola] Tak.
[Iza] Super! Dziewczyny, słuchajcie podzieliłyście się z nami tymi historiami Waszymi. To jest przepiękne i przewspaniałe. Super inspirujące na pewno dla większości, która będzie to oglądać. Wasze doświadczenia idealnie wpisują się właśnie w takie normalne zwykłe życie. I to pokazuje, że można otworzyć swój biznes, można spełnić swoje marzenia niezależnie od tego, co się kiedyś robiło.
Pokazujecie też, że nigdy naprawdę nigdy nie jest za późno na realizację pasji, zmiany zawodowe i dążenie do swojego celu. Dziewczyny, my życzymy Wam naprawdę samych sukcesów wszystkiego, co najlepsze na tej wspólnej biznesowej drodze.
[Jola i Justyna] Dziękujemy.
Historie Joli i Justyny, założycielek Rebalance Pilates Studio, to potężna inspiracja dla każdego, kto marzy o zmianie w życiu zawodowym i podążaniu za swoją pasją. Ich determinacja, odwaga i wzajemne wsparcie pokazują, że sukces jest w zasięgu ręki, niezależnie od wcześniejszych doświadczeń i wieku. Udowadniają, że budowanie biznesu opartego na prawdziwych wartościach i zaangażowaniu przynosi nie tylko zyski, ale przede wszystkim spełnienie i radość z pomagania innym. Życzymy dziewczynom z Rebalance Pilates Studio samych sukcesów na ich wspólnej biznesowej drodze, wierząc, że ich pasja i profesjonalizm będą nadal inspirować i zmieniać życie wielu osób.
Rebalance Pilates Studio znajdziesz w internecie:
https://www.instagram.com/rebalance_pilates_studio
https://www.facebook.com/p/Rebalance-Pilates-Studio-61574835262169
https://www.tiktok.com/@rebalance_pilates
Jestem absolwentką studiów z ekonomii menedżerskiej oraz finansów i rachunkowości, ze specjalizacją w marketingu. Od 2018 roku pracuję jako Copywriter w Balanced Body, gdzie tworzę treści marketingowe dla branży fitness i pilates. Moją szczególną umiejętnością jest przekładanie złożonych zagadnień na przystępny język oraz trafna analiza potrzeb grup docelowych. Poza pracą jestem pasjonatką fireshow i siatkówki, co pozwala mi lepiej rozumieć potrzeby osób aktywnych fizycznie.
Jestem założycielką Rebalance Pilates Studio w Łodzi. Po dwóch dekadach spędzonych w branży spożywczej, poczułam wypalenie zawodowe i szukałam pomysłu na siebie. Pilates pojawił się w moim życiu trzy lata temu i zakochałam się w nim od pierwszych zajęć, szczególnie w pracy na sprzęcie. Moja historia pokazuje, że nigdy nie jest za późno na zmianę i realizację marzeń. W studiu zajęłam się stroną inwestycyjną, remontem i urządzaniem , a to miejsce jest realizacją moich marzeń – ma być przyjazne dla klientów, pomagając im się wyciszyć i zrelaksować po ciężkim dniu.
Z zawodu i pasji jestem fizjoterapeutką oraz menedżerką i trenerką pilatesu w Rebalance Pilates Studio w Łodzi. Od początku mojej drogi zawodowej pracowałam jako trener i fizjoterapeuta, wykorzystując różne metody, np.: Kinetic Control. Po urlopach macierzyńskich, pilates stał się moją kolejną pasją. Szczególnie bliskie jest mi podejście Low Pressure Fitness – to łagodna praktyka oddechowa idealna dla kobiet po porodzie, którą łączę z fizjoterapią i pilatesem w moich zajęciach.



