ems-pilates-katowice

Jak otworzyć kameralne studio pilatesu łącząc go z EMS? Wywiad: studio reFORMer pilates Katowice

Czy do otwarcia dochodowego i cenionego studia pilatesu na reformerach potrzebujesz gigantycznej przestrzeni i kilkunastu maszyn? Przekonanie, że sukces w tej branży zależy wyłącznie od skali, wciąż jest bardzo popularne. Rzeczywistość pokazuje jednak zupełnie inny kierunek.

Odwiedziliśmy Katowice, by porozmawiać z Agnieszką Witczak-Romanek i Patrycją Stojecką – założycielkami kameralnego studia reFORMer pilates. Dziewczyny są też właścicielkami studia EMS. Łącząc te sporty pokazały, że kluczem do zbudowania stabilnego biznesu są relacje, wysoka jakość pracy w modelu 1:1 oraz trafny wybór sprzętu. Przeczytajcie naszą rozmowę o pasji, przejściu z rozmów o macierzyństwie do wspólnego biznesu i o tym, jak w praktyce sprawdza się najnowszy reformer Bravo od Balanced Body.


[Iza Wiśniewska z Balanced Body Polska]: Jak otworzyć dochodowe studio pilatesu prowadząc treningi personalne? Wiele osób uważa, że aby odnieść sukces w tej branży, trzeba mieć potężny lokal i wiele maszyn. Moje dzisiejsze rozmówczynie udowadniają, że to jednak nie do końca prawda. Jesteśmy dzisiaj w Katowicach w studio reFORMer Pilates u Agnieszki Witczak-Romanek i Patrycji Stojeckiej. Cześć dziewczyny.

[Patrycja & Agnieszka]: Cześć.

[Iza]: Zacznijmy od początku. Gdzie zaczęła się wasza historia, bo z tego co się orientuję, to jest taka dość zaskakująca.

[Patrycja]: Znaczy tak, znamy się już w sumie 10. rok chyba. Tak, nasze córki mają 9 lat, więc tak, 10. rok, bo poznałyśmy się u wspólnego znajomego na urodzinach. Ja już wtedy byłam w ciąży, to były same początki. Agnieszka podejrzewała, że jest, bo między naszymi dziewczynami, córkami jest miesiąc różnicy, więc mniej więcej tak to było. No i gdzieś tam po tych urodzinach kontakt nam został. Wiadomo, wymienianie się doświadczeniem na temat ciąży, potem porodu, potem wspólne spacerki, macierzyństwo i tak dalej, i tak dalej. Po tym dziewczyny chodziły razem do przedszkola, więc też gdzieś tam się cały czas nasze drogi się gdzieś tam schodziły. Później ten kontakt, no jak to w życiu, był większy, mniejszy i tak raz na jakiś czas rozmawiałyśmy. No i właśnie tak dwa lata temu jakoś tak się zgadałyśmy: cześć, co słychać, jak tam, co tam. Ja Agnieszce powiedziałam, że no planuję zmienić swoją ścieżkę zawodową, bo już, że tak powiem, wypaliłam się w tym miejscu, w którym pracowałam. Aga mówi: kurczę, wiesz co, bo ja szukam wspólniczki. I po prostu to było takie klik! I no to może zróbmy to razem. Agnieszka już wtedy miała studio EMS-a, więc…

[Agnieszka]: Tak, już 3 lata prowadziłam i brakowało mi po prostu jakiejś takiej osoby, która będzie w tym razem ze mną, która będzie mi pomagała, będzie wtedy, kiedy mnie nie będzie.

[Patrycja]: Będziemy się uzupełniać, bo Agnieszka ma dwójkę dzieci, ja mam jedno, więc też nie możemy od poniedziałku do piątku być tu od rana do wieczora, więc jednak fajnie to wyszło, że się że się uzupełniłyśmy.

[Agnieszka]: Tak, jednak samodzielne prowadzenie biznesu nie należy do najprostszych. Więc fajnie jest mieć kogoś, kto jest wspólnie w tym wszystkim.

[Iza]: Mhm. A skoro tak niewiele czasu, bo rodzina, to jakieś inne zajęcia, jak ten pilates jeszcze zmieściłyście w Waszym życiu?

[Agnieszka]: Właśnie to się generalnie zaczęło tak, że wspólnie najpierw zaczęłyśmy prowadzić to studio EMS-a. Patrycja do mnie dołączyła, podzieliłyśmy się dniami i tak naprawdę zrobiło się troszeczkę wolnej przestrzeni. I stwierdziłyśmy, że fajnie jest uzupełnić to portfolio ćwiczeń treningowych EMS o coś jeszcze dodatkowego, żeby tak kompleksowo zadziałać z tym klientem i żeby nie tylko wzmacniać jego mięśnie, ale popracować też właśnie nad tą elastycznością, mobilnością, nad tymi mięśniami głębokimi. No i ten pilates tak naprawdę z tyłu głowy był już od dłuższego czasu, ale właśnie wcześniej nie było na to przestrzeni. No i jak już wdrożyłyśmy się wspólnie w tą pracę w studio EMS-a, stwierdziłyśmy, że fajnie byłoby też właśnie powiększyć to portfolio o pilates na reformerach.

[Patrycja]: Zwłaszcza, że tego tutaj nie ma, nie? A jest to fajne uzupełnienie, właśnie chociażby do treningu EMS.

ems-katowice

[Iza]: Czyli generalnie to było takie płynne przejście z rozmów o pieluchach do rozmów o wspólnym biznesie?

[Patrycja]: W zasadzie tak. I w sumie przez to, że gdzieś tam no znałyśmy się też prywatnie, to myślę, że łatwiej to później połączyć, nie? Jeżeli się z kimś dogadujesz w takim życiu prywatnym, codziennym, to w tym biznesowym też jest potem łatwiej się dogadać.

[Agnieszka]: Myślę, że tak.

[Iza]: A obecnie jak to dzielicie? Która tam w tych papierach bardziej, która bardziej tutaj w studiu, tu w pilates, tu EMS? Sporo tego macie.

[Agnieszka]: Nie, generalnie jesteśmy raczej podzielone tak w miarę sprawiedliwie. Każda ma swoje dni treningowe, jakby tutaj naprawdę myślę, że fajnie się uzupełniamy.

[Patrycja]: Jak Agnieszka ma dzień z EMS-em, ja jestem na pilatesie i na odwrót. Więc ten cały tydzień od poniedziałku do piątku jest wypełniony. No wiadomo, w ciągu dnia się mijamy, nawet czasami jest tak, że jest tydzień, gdzie nie mamy czasu ze sobą porozmawiać nawet i potem wieczorem jest tylko: Aga, bo to, bo tamto. No ale dajemy radę. No są to początki, bo tak jak mówię, no pilates mamy…

[Agnieszka]: Od marca, więc całkiem niedługo.

[Patrycja]: Tak, tak. I dopiero go rozkręcamy.

[Agnieszka]: Całkiem fajnie, całkiem fajnie to zaczyna prosperować i myślę, że nie wpłynęło to jakoś negatywnie na ani na nasz czas tak naprawdę, ani na nasze relacje.

[Patrycja]: Dokładnie. Dokładnie. A trzeba było tą przestrzeń wykorzystać i ten czas, nie? Bo tak jak mówię, tutaj Aga już wspomniała, że planowałyśmy już jakiś czas ten pilates, tylko no nie miałyśmy pomieszczenia. To pomieszczenie było wcześniej zajęte. Jak tylko się dowiedziałyśmy, że się zwalnia, to od razu właśnie zaczęłyśmy działać.

[Iza]: Okey, to teraz pytanie, które pewnie zainteresuje osoby, które albo mają mniejszy budżet, albo chciałyby też otworzyć takie indywidualne studio pilatesu. Mieścicie się w miejscu, które kojarzy się z masowością. To budynek, kto jest z Katowic, to kojarzy na pewno Fabrykę Formy, teraz to Zdrofit. Więc tu jest ogrom ludzi, a Wy postawiłyście na zajęcia indywidualne. Dlaczego?

[Agnieszka]: Generalnie wydaje mi się, że trening indywidualny zawsze będzie takim innym rodzajem treningu wspierającym właśnie stricte tego naszego podopiecznego. To, że tutaj jest dostęp do jakby klubu fitness, do zajęć fitness, to jest jedna rzecz. I ten klient, który jakby chce skorzystać z zajęć grupowych i z takich zajęć na siłowni, on po prostu tutaj przyjdzie.

[Patrycja]: I ma tą możliwość.

[Agnieszka]: I ma tą możliwość, dokładnie. Ale osoby, które chcą czegoś więcej, które chcą faktycznie zadbać o siebie kompleksowo, no to szukają jednak tych trenerów indywidualnych, tak?

[Patrycja]: I świadomie przede wszystkim, nie? Bo ten trening to jest jednak coś takiego, no ja uważam, że super rozwiązanie. Bo jednak te grupówki, nie mówię, nie jestem przeciwnikiem, broń Boże, ale rzeczywiście tutaj fajnie się można skupić na naszym kliencie.

[Agnieszka]: Mhm. I tutaj my też jesteśmy trenerami personalnymi w zasadzie, więc nigdy tak naprawdę nie prowadziłyśmy zajęć grupowych. Zawsze od samego początku, czy właśnie na początku na siłowni jako trener personalny ja, czy później jako trener personalny EMS-a i teraz trener personalny pilatesu, zawsze skupiałyśmy się na tej pracy z jednostką, a nie właśnie z grupą. I w tym widzimy największą wartość, tak? Budowanie relacji z podopiecznym, z klientem, takim wspieraniu go, budowaniu treningu stricte właśnie pod osobę, która do nas przychodzi, a nie pod grupę osób, która chce po prostu przyjść poćwiczyć, tak? Tutaj my budujemy ten trening od początku do końca. Staramy się, żeby wszystko było skrojone na miarę pod klienta, pod jego możliwości, pod jego założenia, pod jego cele i po prostu to realizujemy.

[Patrycja]: No, klienci się też często śmieją, że to jest taka trochę terapia, nie? Trochę jak u psychologa, bo rzeczywiście te relacje, na przykład Aga ma paru klientów, którzy są z tobą od początku, tak? Czyli naprawdę…

[Agnieszka]: Od samego początku. Jeszcze zanim otworzyłam studio tak naprawdę mam paru klientów.

[Patrycja]: Tak, że to naprawdę te relacje się budują i jest to coś coś fajnego.

ems-pilates-studio-katowice

[Iza]: A nie bałyście się od strony finansowej, że Wam się to jakoś nie zepnie?

[Agnieszka]: Wiesz co, zawsze jest stres, że finansowo się coś nie zepnie, tak? Natomiast każdy…

[Patrycja]: Ale to chyba w każdym biznesie tak naprawdę, nie? Czy w większym, czy w mniejszym.

[Agnieszka]: …ten nie może tego doświadczyć. Natomiast my tutaj jakby mamy o tyle komfortową sytuację, że startowałyśmy już z jakiegoś poziomu, tak? Miałyśmy już bazę klientów, którą zyskałyśmy w EMS-ie, więc troszeczkę łatwiej było nam rozwijać jakby ten pilates w tym wszystkim. To nie jest tak, że zaczynałyśmy biznes od zera. To nie jest tak, że po prostu otworzyłyśmy studio i czekałyśmy, aż klienci do nas przyjdą. My tych klientów po prostu miałyśmy i ten klient, który jest klientem EMS-owym, jednocześnie stał się naszym klientem pilatesowym. Bo tutaj jakby to nie jest trudne…

[Patrycja]: Tak, jak ktoś przyszedł z EMS-a spróbować: no mamy teraz pilates, chodźcie spróbujcie i zazwyczaj ten, kto tutaj przyjdzie, spróbuje, to staje się i klientem EMS-owym i pilatesowym od razu. Więc no to tak fajnie na korzyść.

[Agnieszka]: Więc wydaje mi się, że tutaj takiego stresu pod kątem właśnie budowania tego biznesu pod kątem finansowym nie było dużego, bo tak jak mówię, miałyśmy już bazę, tak? A to jest chyba coś, co jest najtrudniejsze w budowaniu biznesu na początku, czyli zbudowanie sobie tej bazy klientów.

[Iza]: I teraz też takie pytanie mi się nasuwa z punktu widzenia osób, które może byłyby też zainteresowane takim studiem. No bo załóżmy, ktoś do Was przychodzi, pochodzi, nie wiem, dwa miesiące, nauczy się, popatrzy, no i te Wasze zajęcia pewnie są droższe. Nie macie takiego feedbacku, że te osoby rezygnują i idą gdzieś na zajęcia grupowe, które są dużo tańsze?

[Agnieszka]: Ciężko powiedzieć tak naprawdę na dzień dzisiejszy. Nasze studio jest dosyć krótko otwarte, jeżeli chodzi o pilates. I na razie wszystkie osoby, które zdecydowały się na współpracę z nami, są. Nie było takiej osoby, która by zrezygnowała i odeszła, tak?

[Patrycja]: Jeszcze nikt nie uciekł.

[Agnieszka]: Wręcz przeciwnie, na chwilę obecną jesteśmy na tym etapie, że przybywają po prostu te nowe osoby i realizują te karnety na różnej przestrzeni czasowej tak naprawdę. Natomiast no zwykle podejmujemy te takie długoterminowe współprace. To nie jest tak, że ktoś przyjdzie na jedne zajęcia i tyle. Jak zwykle jak przychodzi, to już podpisujemy po prostu gdzieś tam tą umowę na dłuższą współpracę i działamy. Po prostu realizujemy sobie ten plan. I nie zdarzyła się jeszcze taka sytuacja, żeby ktoś powiedział: dobra, nauczyłam się już wszystkiego, idę dalej. Zresztą same wiemy, że pilatesu nie da się nauczyć w miesiąc, dwa, trzy miesiące, w pół roku czy rok, tylko jest to taka metoda, która zostaje z nami do końca życia i w zasadzie do końca życia możemy odkrywać ją na nowo. I z każdym miesiącem treningów w ciele odkrywamy coś nowego i to wcale nie jest tak, że wiemy wszystko.

[Patrycja]: I ci klienci są świadomi rzeczywiście, że przychodzą tu na te 50 minut zajęć i to jest praca po prostu właśnie jeden na jeden, jesteśmy poświęcone w 100% tej osobie i myślę, że to doceniają. I z nami zostają przez to.

[Iza]: Czyli jakość i relacje często przeważają i pozwalają przyciągnąć?

[Agnieszka]: Dokładnie tak. Myślę, że to jest podstawa. Bo generalnie też musimy sobie odpowiedzieć jasno i szczerze, że ludzie nie przychodzą do końca na zajęcia, nie wiem, dla sprzętu, dla maszyny, dla miejsca, tylko jednak dla człowieka. Jeżeli my nie zbudujemy ze sobą relacji, no to te osoby, one nie do końca będą chciały przyjść na zajęcia tylko dlatego, że bo jest fajny wystrój na przykład, nie? Okey, takie osoby mogą się zdarzyć, natomiast jeżeli nie zbudują tej relacji z trenerem, jeżeli ten trener nie podpasuje tej drugiej osobie, no to nie ma szans na to.

[Patrycja]: No to ta osoba nie wróci, nie przyjdzie z uśmiechem na ten trening, nie? Tu właśnie wtedy pójdzie szukać czegoś innego. No tak jak mówię, na razie nie trafiło nam się tak, żeby ktoś od nas uciekł.

[Agnieszka]: Jeszcze.

[Iza]: Nie no, nie jeszcze.

[Agnieszka]: Chociaż, chyba że wiesz, nie, ze zmęczenia. Dobra, wychodzę…

[Patrycja]: Tak, tak, no to tak się zdarzało, tak, tak. Że już nie przyjdę więcej, bo nie mam siły, ale i tak wracają.

[Agnieszka]: Tak mnie zmęczyłaś!

[Patrycja]: Tak, tak, dokładnie. A potem: kurczę, jestem zmęczona, ale było super.

pilates-katowice

[Iza]: Tak, dobry trening to ten, gdzie mamy potem ochotę zabić trenera. To wiadomo. Słuchajcie, sercem tego waszego małego studia jest reformer Bravo od Balanced Body, który pojawił się na rynku stosunkowo niedawno, bo dopiero w zeszłym roku. To jest taka nasza nowość. Jesteście tym samym na razie jedynym, ale zawsze będziecie pierwszym studiem w Katowicach, które posiada ten reformer. Dlaczego zdecydowałyście się właśnie na niego?

[Agnieszka]: Ja myślę, że to w ogóle było przeznaczenie.

[Patrycja]: Tak, bo te rozmowy o pilatesie już były długo. My już też nawet z Balanced Body rozmawiałyśmy wcześniej z przedstawicielami. Gdzieś tam miałyśmy w głowie Rialto, bo właśnie Bravo jeszcze wtedy nie było. Zresztą szkolenia też miałyśmy na na Rialto. No i to było takie, że: kurczę, no to jak już jak już będziemy miały to pomieszczenie, to bierzemy Rialto. No ale właśnie, jak już miałyśmy to pomieszczenie…

[Agnieszka]: Jakby czas się troszeczkę wydłużył, tak? Od momentu posiadania lokalu do momentu otwarcia studia, no minęło trochę, tak? To nie jest tak, że dostajemy lokal i po tygodniu otwieramy studio. Niestety gdzieś tam ten proces on trwa, jest dużo różnych formalności, szkoleń…

[Patrycja]: Szkolenia też trwają.

[Agnieszka]: …a też chciałyśmy otworzyć studio będąc naprawdę dobrze przygotowanymi do tego przedsięwzięcia. No i ten reformer Bravo on tak naprawdę pojawił się z końcówką roku. I po rozmowach właśnie z Krzysztofem stwierdziliśmy, że to jest naprawdę sprzęt, który chciałybyśmy mieć w studio, bo jest to taka kwintesencja i połączenie wszystkich tak naprawdę fajnych cech reformerów, które Balanced Body stworzył, nie?

[Patrycja]: On łączy te wszystkie najlepsze cechy tych reformerów, które już były.

[Agnieszka]: I wydaje mi się, że to zadecydowało o tym. Wiadomo, zawsze jest trochę stres inwestując w zupełnie nowy sprzęt, tak, który jeszcze nie jest przetestowany, który jeszcze nie ma takich opinii, feedbacku. Natomiast jakby znając markę Balanced Body wiedziałyśmy, że no tu nie ma miejsca na pomyłki.

[Patrycja]: Zaufałyśmy, nie zawiodłyśmy się. Gdzieś tam, w ogóle jest super współpraca, bo ten serwis ze strony Balanced Body jest super. My sobie nie możemy pozwolić na to, żeby zostać bez reformera tak naprawdę, a tutaj coś się wydarzy i my w przeciągu paru godzin już mamy tak.

[Agnieszka]: Serwisanta. Czułego!

[Patrycja]: Tak, pozdrawiamy! Pozdrawiamy.

[Agnieszka]: Tak, naszego czułego serwisanta.

[Patrycja]: Tak, no bo tak jak mówię, gdzieś tam jak jest studio pilates z 12, nie wiem, reformerami, no to nawet jak jeden się zepsuje, nic się nie wydarzy, tak? No mówię, tutaj nie możemy sobie na to pozwolić, żeby zostać bez, no bo to się wiąże z tym, że po prostu musiałybyśmy wszystkie zajęcia odwołać. A jednak rzeczywiście jak coś, to telefon i jest szybkie działanie, więc super.

[Agnieszka]: Choć na szczęście w zasadzie nie miałyśmy jeszcze okazji korzystać, bo reformer działa bez zarzutów w zasadzie od samego początku, odkąd go mamy. Eksploatujemy go w zasadzie każdego dnia i no nie możemy narzekać. Jest płynny, jest stabilny, tak naprawdę widać, że konstrukcja jest porządna. Fajną rzeczą też jest to, że jest to sprzęt trochę eko w dzisiejszych czasach, bo rama reformera nie jest właśnie klasyczna, tak, tylko właśnie z recyklingu.

[Iza]: Słuchajcie, mówiłyście o tym, że ten reformer składa w sobie wszystkie cechy, które chciałyście mieć. No to mi wymieńcie, jakie to cechy.

[Patrycja]: No przede wszystkim ta stabilna konstrukcja, dobrej jakości elementy i sprężyny, i wózek, który super płynnie jeździ, i te antypoślizgowe elementy.

[Agnieszka]: No myślę, że w ogóle sama tapicerka, obicie, tak? Tutaj to też jest najwyższej jakości.

[Patrycja]: Którą się łatwo czyści, a wiadomo, że po ka