Nie stać nas na tanie rzeczy! – wywiad z Klaudią z Lumi Pilates w Markach

W świecie pilatesu sukces nie jest dziełem przypadku, ale świadomych decyzji. Poznajcie Klaudię Nordgren z Lumi Pilates Studio – kobietę, która zamieniła frustrację związaną z brakiem wysokiej jakości studiów w okolicy na prężnie działającą sieć! Przed Tobą solidna lekcja biznesu, w której pasja spotyka się z jakością.  

 

[Iza Wiśniewska z Balanced Body Polska] Cześć. Witam Was serdecznie na kanale Balanced Body Polska. Dzisiaj gościmy we wspaniałym miejscu, u Klaudii w Lumi Pilates Studio w Markach. Klaudia to taka prawdziwa bizneswoman i pasjonatka ruchu, o czym przekonacie się za chwilę, bo na pewno nam tutaj dużo ciekawych rzeczy o sobie opowie. I rozmawiamy w bardzo, bardzo szczególnym momencie, bo w tym momencie Lumi otwiera swoją trzecią lokalizację w Radzyminie. Bardzo gratulujemy i życzymy tutaj na tym polu wielu sukcesów. Klaudio, Twoja życiowa historia jest bardzo wielowątkowa, bo studiowałaś ekonomię, prawo, a potem… wylądowałaś jako instruktorka jogi. Powiedz mi jak w tym wszystkim jeszcze znalazłaś miejsce na pilates? 

[Klaudia Nordgren] Pilates przyszedł jako takie dopełnienie. Przyszedł w takim trudnym momencie w życiu dla mnie i osobistym i zdrowotnym. Pilates był dla mnie taką formą terapii. Terapii ruchem. I właśnie terapii dla umysłu i ciała. Więc idealnie się złożyło i jak pierwszy raz położyłam się na reformer to od razu była miłość. Już za pierwszym razem. 

[Iza] A bardzo, według Ciebie, pilates różni się od jogi? 

[Klaudia] To co łączy pilates z jogą, to jest to, że i w pilatesie i w jodze jest połączenie ciała i umysłu. Natomiast to, co mnie przekonuje w pilatesie, to jest to, że jest więcej właśnie tych elementów wzmacniania i jeszcze większa kontrola nad ciałem. Jeżeli ktoś na przykład jest bardzo jogowy, to jak najbardziej pilates też będzie super, żeby właśnie dopełnić tą praktykę jogi i też właśnie wzmocnić ciało. Żeby móc nawet lepiej potem wykonywać asany już tak profesjonalnie mówiąc. 

[Iza] Okey. Jesteśmy w Markach. Lumi ma też swój oddział w Wołominie. Teraz na horyzoncie pojawił się Radzymin. Powiedz mi, jak taka wiedza biznesowa wyniesiona gdzieś w ciągu Twojego życia, pomaga Ci w budowaniu takiej mini sieci studiów? 

[Klaudia] Tak, jeżeli chodzi o taką stronę biznesową, to tutaj biznesowo prowadzimy studia razem, czyli ja i mój mąż Kai. Kai ma ogromne doświadczenie biznesowe i to on był takim motorem głównym działania, żebym otworzyła studia. Tu, jak powstało to studio w Markach, mamy nawet taką anegdotę – jestem bardzo wybredna i trudno mi było znaleźć miejsce dla siebie. W okolicy jeszcze właśnie rok, 2 lata temu tych studiów tutaj nie było dużo. Teraz i tak właściwie to głównie my otwieramy przede wszystkim te kolejne studia. I nie mogłam znaleźć takiego miejsca, które jakościowo by mi pasowało. I pod względem sprzętu, i pod tym względem, jak te zajęcia były prowadzone. Bo po prostu każdy też musi znaleźć miejsce dla siebie. Takie w którym się zakocha, które mu będzie pasowało. I ja codziennie jeździłam na ten pilates, odkąd się przeprowadziłam, do Marek. I tak się urodziłam właśnie w tych stronach. Ale jeździłam z Marek na drugą stronę Warszawy, bo tam mi najbardziej pasował pilates i sprzęt i instruktorki. W tych korkach na trasie to czasami ja godzinę jechałam, godzinę ćwiczyłam, godzinę albo dwie i potem wracałam kolejną godzinę. Więc w końcu mój mąż powiedział, że dosyć tego, może byś otworzyła swoje, bo ja tak gadałam, że może ktoś powinien tutaj otworzyć w okolicy, jakby to fajnie było. On wiedział, że mam też wiedzę właśnie o ruchu, że się pasjonuje ruchem, że ta aktywność towarzyszy mi, mówię klientom od 10 lat, ale łapię się na tym, że jestem już starsza niż mi się wydaje. Więc to już jest 12 lat po prostu takiego intensywnego, właściwie codziennego treningu. I on właśnie mnie zmobilizował, że słuchaj, szukamy studia, że może jest właśnie więcej takich osób jak Ty, które by chciały pójść na pilates, na reformery i nie mają miejsca dla siebie. I właściwie jak przyszliśmy do tego lokalu, to była decyzja od razu, że otwieramy studio. Tutaj. Właśnie w Markach i od razu też ja wiedziałam, że to będzie Balanced Body. 

[Iza] O właśnie. A dlaczego akurat Balanced Body? 

[Klaudia] Właśnie dlatego, że jestem wybredna i stawiam na jakość. I na to co znam, na to co jest sprawdzone. Teraz na rynku też macie konkurencję, nie oszukujmy się, wasza konkurencja też cały czas kieruje jakieś oferty do mnie, ale ja jednak byłam przekonana, że i to jest sprzęt, na którym kładą się ludzie, któremu mają zaufać, które ma ich wspierać w tym treningu. To musi to być właśnie sprawdzona marka. Marka, którą znam. Marka, która jest wiele lat na rynku i też, że będę wiedziała, że w każdej chwili mam support z waszej strony, że jak cokolwiek się dzieje ze sprzętem, to ja od razu dzwonię, do Krzyśka zazwyczaj, i ktoś się pojawia z serwisantów, na przykład Tomek. Więc tutaj bardzo panów pozdrawiam, bo są ogromnym wsparciem dla nas. Też wiemy, że jakby nasze studio Lumi Pilates, było też objęte takim można powiedzieć programem, jeżeli chodzi o to, jak dostarczyć sprzęt i jeżeli chodzi o nową formę współpracy z Balanced Body, więc dziękuję, że była taka możliwość. Dziękuję tutaj Krzyśkowi, że zawsze jest otwarty na nasze pomysły i nas w tym wspiera, bo to jest bardzo ważne, żeby w biznesie znaleźć partnerów, z którymi można współpracować. I też Kai zawsze powtarza, że nie stać nas na tanie rzeczy, bo po prostu jak sprzęt nie jest dobrej jakości, to może nie od razu, ale to prędzej czy później wyjdzie, więc warto inwestować w jakość. 

[Iza] A powiedz mi, jaki sprzęt macie na którym studiu? 

[Klaudia] Tutaj w Markach w tej chwili mamy najwięcej sprzętów. Mamy reformery Rialto, bardzo polecamy te reformery, my mamy też klientów w każdym przedziale wiekowym, też takich klientów w średnim wieku. I te reformery, mogę powiedzieć, że są bardzo wygodne również dla tych klientów, żeby je użytkować, żeby się na nich położyć. Mają te reformery dużo zastosowań, nawet takich rehabilitacyjnych, bo w naszym studiu jest też fizjoterapeutka, więc treningi mogą być odpowiednie również dla osób z kontuzjami. Mamy reformer Rialto z wieżą, mamy krzesła. W innych studiach mamy w tej chwili reformery, ale też planujemy, żeby pojawiły się krzesła. Przynajmniej po jednym krześle do treningów indywidualnych. I tutaj w Markach chcielibyśmy też, żeby pod koniec tego roku stanął już pełen cadillak, więc tutaj plany zakupowe są cały czas. Cały czas chcemy się rozwijać, rozwijać dla naszych klientów i oczywiście rozwijać się o sprzęty Balanced Body. Bo powiem tak, pilates uzależnia i to też słyszymy od naszych klientów i klientek. 

[Iza] Super! No trzecie studio w tak krótkim czasie, tu plany na kolejne sprzęty – gdzie tkwi sekret? 

[Klaudia] Sekretu nie ma żadnego. Chyba, że powiem tak, że sekret to jest ze znalezieniem takiego męża, który jest takim motorem, popchnięciem, że się nie boi. Może właśnie to jest ten też sekret, że po prostu nie trzeba się bać. Bo ja też się bałam trochę to przyznam. Jeżeli chodzi o trzecie studio, to teraz boję się najmniej, już mam doświadczenie i też zawsze opieramy się na liczbach. Kai analizuje co się opłaca. Też, jeżeli chodzi o Radzymin, zrobiliśmy już research. Wiedzieliśmy, że wiele klientek, które mamy tutaj, dojeżdża do nas z Radzymina. Więc chcieliśmy, żeby Lumi Pilates dotarło do nich bliżej, dotarło do większej liczby osób, bo też im więcej osób będzie ćwiczyło pilates, tym forma ruchu, którą jest pilates, może się jeszcze bardziej, lepiej i dynamiczniej rozwijać. Więc celem jest dotarcie do jak najszerszej liczby osób z pilatesem. 

[Iza] Czyli po prostu ten rozwój to jest taki ukłon w stronę Waszych klientów obecnych. 

[Klaudia] Tak, tak dokładnie. 

[Iza] Bez nich nic by się nie wydarzyło. 

[Klaudia] Oczywiście, oczywiście. 

[Iza] Super, no plus taki mąż to skarb. 

[Klaudia] Tak, no tak właśnie humorystycznie można powiedzieć, że ja założyłam to studio, bo nie miałam gdzie ćwiczyć w okolicy. Przy okazji właśnie stwierdziłam: “na pewno są takie osoby jak ja”, a potem to już poszło tak dalej. Że właśnie chcieliśmy się rozwijać, żeby klientki miały bliżej dojeżdżać. Szukamy nadal cały czas miejsc, w których nie ma jeszcze pilatesu, w których ten pilates jest słabo dostępny. Więc jeżeli myślicie o otwarciu swojego studia pilates, to możecie do nas napisać na Instagramie lub mailowo i jesteśmy bardzo zainteresowani właśnie formą współpracy – czy franczyzowej nawet, czy wsparcia biznesowego. Tutaj chcielibyśmy dalej się rozwijać z Lumi w Polsce, w regionach Polski. Kai nawet myśli, nie wiem jak to przyjmie Krzysztof, jak to usłyszy. Kai ma na oku pewną stolicę w Skandynawii, bo jest z Finlandii. Bardzo płynnie mówi po szwedzku, zna dobrze i Szwecję i Norwegię, więc nawet trudno mi powiedzieć, gdzie wyląduje za kilka lat. Jestem teraz tutaj, żeby moje klientki się nie przestraszyły. Nie ruszam się, nadal prowadzę zajęcia i będę prowadzić. Ale nieustannie myślimy o dalszym rozwoju, wzmacnianiu marki tutaj tego, co mamy, rozwoju tych studiów, cały czas polepszaniu jakości, polepszaniu kwalifikacji naszych instruktorek, ale też cały czas pozostają plany na dalszą przyszłość. 

[Iza] Wspaniale to słyszeć. To są naprawdę bardzo ambitne plany, ale widzę, że zacięcie jest tak duże, że Wy to zrealizujecie prędzej czy później. Słuchaj, wspomniałaś też, że pilates to jest taka forma ruchu, która jest odpowiednia i dla osiemnastolatka i dla siedemdziesięciolatka. Jak dbacie o takie zróżnicowane grupy wiekowe? 

[Klaudia] Tak, powiem tak, to myślę, że jest jedno z największych wyzwań dla trenerów pilates. Jest łatwo, jeżeli te osoby da się tutaj podzielić na grupy, ale nie zawsze oczywiście da się to zrobić. Jeżeli ktoś ma jakieś kontuzje, poważniejsze schorzenia, to oczywiście kierujemy taką osobę najlepiej na zajęcia indywidualne z tymi najbardziej doświadczonymi trenerkami. Nawet właśnie z trenerką, która jest fizjoterapeutką, ale też mamy specjalne grupy dedykowane właśnie do pracy z osobami, które mają na przykład problemy z plecami. Ale też oczywiście jesteśmy wykwalifikowane w ten sposób, że jesteśmy w stanie poprowadzić zajęcia, że te zajęcia będą efektywne, przyjemne dla każdego uczestnika zajęć. Właśnie w pilatesie to jest wspaniałe, że to jest ruch dla osoby w każdym wieku i myślę, że to jest właśnie jeden z sukcesów pilatesu i dlaczego ten pilates tak prężnie się rozwija – to po pierwsze. A po drugie, ja zawsze tak mówię, jak przychodzi klientka, która mówi, że ona nigdy nie lubiła ćwiczyć, nienawidziła ćwiczyć, na wf-ie to miała zwolnienie. Nic nigdy w życiu nie robiła. To ja mówię, że pilates właśnie to są takie ćwiczenia dla osób, które nie lubią ćwiczyć. Bo się leży a się ćwiczy. Więc często, jak ktoś położy się na reformerze, że to właśnie jest miłość od pierwszego wejrzenia. Tak jak u mnie. I też mam historię klientek, które właśnie na przykład są koło pięćdziesiątki, nigdy za specjalnie nie były aktywne, tam chodziły na jakieś zajęcia, ale nie umiały wypracować takiej regularności. A teraz to są osoby, które nawet tutaj kupują karnet open, są nawet codziennie na zajęciach grupowych. Oprócz tego przychodzą nawet jeszcze na zajęcia indywidualne i zaczynają też ćwiczyć inne sporty. Na przykład trening siłowy na siłowni, co wcześniej dla tej osoby było nie do pomyślenia. Więc pilates jest też odpowiedni niezależnie od poziomu aktywności fizycznej danej osoby teraz i sprawności fizycznej Bo pilates jest super już dla sportowca, który po prostu potrzebuje na przykład wzmocnić miłośnie głębokie, albo wypracować coś, co wcześniej doprowadziło do kontuzji, które powstały, ale też może być bazą dla takiej bardzo początkującej osoby. 

[Iza] Świetnie. A jak już rozmawiamy o takich unikalnych pomysłach, to wiem, że macie też program lojalnościowy Lumi Star Club, dobrze? 

[Klaudia] Tak, tak, tak dokładnie. 

[Iza] Na czym to polega i dlaczego na to wpadliście? 

[Klaudia] Ruszamy z tym właśnie teraz. Zauważyliśmy, że studia w Warszawie, przynajmniej z tego, co się orientujemy, nie mają właśnie takich programów lojalnościowych dla klientów studia pilatesu. Bo jeżeli chodzi o inne kluby sportowe, to coś takiego jest, w studiach pilatesu się z tym nie spotkałam. A mamy klientki, które właśnie jak pierwszy raz przyszły do nas rok temu, jeszcze na maty, kiedy nie było reformerów, to zostały z nami. I chcieliśmy w jakiś sposób właśnie podziękować klientkom, dać coś od siebie, a jednocześnie zmobilizować właśnie osoby też do aktywności, żeby być regularnym w treningach. 

[Iza] Mhm i macie też jeden bardzo ciekawy i interesujący element obsługi klienta, jakim jest Matcha-automat. Nie spotkałam się z tym jeszcze, możesz coś o tym powiedzieć więcej? 

[Klaudia] Tak, z Matchamatem też wiąże się ciekawa historia i pokazująca jak mój mąż Kai jest szalony i czasami nawet sam mnie przeraża. Tym jak działa tym, co robi. I że właśnie nie odczuwa takiego strachu przed robieniem nowych rzeczy, więc to mnie też bardzo mobilizuje. Więc w każdym studiu pilates jest kawa, jest herbata, jest woda, dla nas to też jest naturalne, żeby właśnie to oferować klientkom. A teraz jest modna matcha. Ja sama też lubię dobrą matchę, ale Kai nie był za bardzo za tym, żeby stawiać właśnie matche, żeby klientki sobie same robiły albo żebyśmy my to robiły, bo to jest czasochłonne. Żeby zrobić dobrą machę to też jest skomplikowane, bo woda musi być odpowiednia. Mleko też. Jedna klientka pije takie, druga takie, więc byłoby to dosyć skomplikowane. A w wielu studiach też pojawia się teraz, że jest matcha, klientki sobie mogą zrobić. Więc powiedział mi, że po prostu zamówmy automat do matchy. Ja powiedziałam mu, że to czegoś takiego nie ma. On mi na początku nie wierzył, że czegoś tych go nie ma, ale przeszukał internet i zobaczył, że nawet w Chinach nie ma automatów do matchy. Owszem, czasami są, na przykład w Japonii, ale to są takie wielkie automaty jak lodówki, takie profesjonalne, po prostu automaty, które kosztują około 100000 zł. Więc stwierdził, że w takim razie jest potrzeba na rynku, tak jak była potrzeba tutaj pilatesu w Markach, więc on ten automat zrobi. Zamówił sobie taki automat do kawy z Chin. Zamknął się z tym automatem w naszym biurze, które teraz przemieniło się warsztat. I przez kilka tygodni, po prostu dzień w dzień opracowywał technologię. Zamówił nawet drukarkę 3D, gdzie wcześniej nic takiego nie robił. Uczył się po prostu od zera. Jak obsługiwać drukarkę 3D? Jak stworzyć taką maszynę? I po kilku miesiącach mamy gotową maszynę: Matchamat. Nazwa jest zarejestrowana, jest strona internetowa. Teraz właśnie jesteśmy na etapie po prostu podpisywania umowy z finalnym dostawcą, który będzie dostarczał matchę odpowiedniej jakości dla nas. Bo, mimo że to jest automat z matchą, to zrobiliśmy to w taki sposób, żeby to dokładnie kopiowało ten proces, w jaki matcha jest robiona. Czyli żeby odpowiednio ten proszek był zmieszany, żeby była odpowiednia temperatura, żeby ta matcha była dostępna i na ciepło, i na zimno, i z mlekiem krowim, i z mlekiem owsianym – tak żeby każdy właśnie mógł poczuć się jak w takiej prawdziwej matcharni. 

[Iza] Jakie to jest niesamowite, to jest w ogóle historia jak z kosmosu i wzięta po prostu z potrzeby studia – nagle zrobił się pomysł na kolejny biznes. 

[Klaudia] Tak, mój mąż nawet trochę wygląda jak Elon Musk i tak też trochę działa. 

[Iza] Zaraz Wam zrobimy zdjęcie i na pewno go pokażemy razem z Tobą. Aż nie wiem czy zadać to pytanie, z czego jesteś najbardziej dumna w tym Lumi Pilates? 

[Klaudia] To jest trudne pytanie, bo jestem dumna z wielu rzeczy. Naprawdę ciężko mi jest na to pytanie odpowiedzieć. Jeżeli mam być, jeżeli mam powiedzieć z czego jestem dumna, jeżeli chodzi o siebie, to jestem dumna z tego, że się odważyłam, to po pierwsze. Dalej jestem dumna z moich klientek. Z tego, jaki postęp zrobiły, bo postęp jest ogromny. Ja mam klientki, które stawiam za przykład podczas zajęć i to takie klientki, które właśnie nie są fit-dwudziestolatkami, którym przychodzi wszystko z łatwością. Tutaj pozdrawiam panią Renatkę, która naprawdę przeszła ogromną drogę i ogromny postęp do tego, jak to wygląda teraz. Teraz potrafi nawet wykonać ćwiczenia zaawansowane najlepiej w całej grupie. Więc tak, jestem dumna z moich klientek, że się zmotywowały, że są regularne. I jestem dumna z mojego zespołu, w którym oczywiście jest Kai, ale są też wspaniałe dziewczyny. Dziewczyny, które są naprawdę z pasją do pilatesu. Dziewczyny, dla których pilates był inspiracją też do dalszego rozwoju, które na przykład dalej idą na studia magisterskie po studiach licencjackich, które wybierają pilates jako temat swojej pracy dyplomowej, które właśnie cały czas się szkolą i które właśnie znajdują czas na swoje treningi. Bo dobry nauczyciel to nie jest tylko nauczyciel, który właśnie zrobi weekendowy dwudniowy kurs i tak naprawdę nie będzie wiedział, czego uczy. Więc tak naprawdę jestem dumna z całokształtu, z tego jak to się rozwija. 

[Iza] A powiedz mi jaką miałabyś radę dla osób, które myślą też o założeniu swojego studia i chciałyby, podobnie jak Ty, z taką szybką ekspansją wskoczyć na rynek? 

[Klaudia] Właściwie mam takie dwie rady. Pierwsze to tak jak powiedziałam: nie bać się, bo mnie też strach blokował. Przed wieloma decyzjami w życiu, gdyby nie mój mąż, to bym się na pewno nie zdecydowała na otwarcie studia pilates, z tego względu, że ja się po prostu bałam. Bałam się jak sobie dam radę, czy klienci przyjdą, czy podołam tym codziennym obowiązkom polskiego przedsiębiorcy. Więc tak, nie bójcie się i nie wstydźcie się, bo często się wstydzimy. Trudno jest nam nawet promować swój produkt. Jest taki strach przed przełamaniem się – to po pierwsze. A po drugie, żeby nie zaczynać biznesu w pilatesie tylko z myślą o zysku. Bo Kai właśnie mówił, że może to nie będzie góra złota, ale będziesz robiła to co lubisz. I o to właśnie chodzi. Jeżeli kocha się to co się, przepraszam, jeżeli robi się to co się kocha, to pieniądze, zyski przyjdą jako taka naturalna nagroda. Ale nie można myśleć, że to jest taki biznes łatwy, tylko patrzeć: “o stówka złotych za godzinę na reformerze na zajęciach grupowych” i tylko patrzeć w tabelkę. Owszem Kai to wszystko przeanalizował, liczby, żeby mu się zgadzało, ale to tak naprawdę jest pełnoetatowa praca. To nie wystarczy, że ktoś lubi pilates albo spojrzy i: “jest to teraz modne, zrobię sobie kurs, kupię reformery i otwieram studio, zrobię ładny wystrój, social media, dobry marketing”. To tak nie działa. To jest naprawdę pełnoetatowa praca, nie wie się nigdy na jakich klientów się trafi. Jakie klienci będą mieć potrzeby? Trzeba się mierzyć z codziennymi trudnościami biznesu w Polsce – wszelakimi. Mi też ta wiedza prawnicza niejednokrotnie pomaga w codziennym funkcjonowaniu studia. Więc po prostu trzeba podejść do tego jak do normalnego biznesu. Ja też mam taki kolejny projekt, o którym myślę, żeby organizować webinary właśnie z tą tematyką: “studio pilatesu jako biznes”, bo to jest to o czym mam wiedzę. Jest mnóstwo szkoleń, po prostu instruktorskich pilatesu, ale nie ma takiej wiedzy biznesowej. I chciałabym właśnie podzielić się z innymi tymi błędami, które ja popełniłam, żeby inni wiedzieli, czego unikać, a co na przykład zrobiłam dobrze, co warto robić, jak w jakim kierunku iść. Też już mamy i wiedzę księgową. I prawną, więc tym wszystkim możemy się podzielić. Więc jeżeli ktoś byłby zainteresowany, to nawet zapraszam – można się do mnie zgłosić na Instagram albo mailowo i na pewno będziemy dawać znać, kiedy będziemy takie webinary organizować. 

[Iza] Czyli po prostu nie bójcie się i pytajcie. 

[Klaudia] Dokładnie. 

[Iza] Kto pyta nie błądzi. Klaudia bardzo dziękujemy Ci za ten wywiad, był bardzo zaskakujący i bardzo inspirujący. Mam nadzieję, że wiele osób wyciągnie z tego solidną lekcję biznesu i pomysłów. Tak naprawdę pomysłów na to, co robić dalej. My serdecznie Was zapraszamy, aby odwiedzić Lumi Pilates Studio zarówno w Markach, jak i w Wołominie i Radzyminie. I szukajcie, czekajcie na kolejne lokalizacje, bo to się na pewno jeszcze nie skończy. Tu będzie się działo. Cóż, my zapraszamy jeszcze na naszą stronę internetową balanced-body.pl. Tam znajdziecie sprzęt, o którym Klaudia tyle mówiła. Możecie o nim poczytać, zobaczyć. Na pewno możecie się też skontaktować z nami, aby dowiedzieć się więcej o samym sprzęcie, zrobić sobie projekt studia. Także serdecznie Was zapraszamy i do Lumi i do nas. Dziękujemy. 

[Klaudia] Dziękujemy. 

Co za historia! – trzy studia i apetyt na kolejne 

Sukces Lumi Pilates Studio to najlepszy dowód na to, że kiedy łączy się głęboka pasja (Klaudia) z odwagą i analitycznym podejściem do biznesu (Kai), efekty mogą przerosnąć najśmielsze oczekiwania. Pamiętajcie, że w dążeniu do rozwoju – czy to przez otwarcie kolejnej lokalizacji, jak Radzymin, czy przez innowacje, jak Matchamat – najważniejsza jest autentyczność i ciągłe myślenie o potrzebach klienta. 

Jak mówi Klaudia: „Nie bójcie się!”. A my dodajemy – nie bójcie się… stawiać na jakość! 

Jeśli czujesz, że to jest ten moment, aby pójść za głosem pasji i otworzyć własne studio: 

  • Potrzebujesz sprawdzonego sprzętu? Na Balanced Body Polska znajdziesz m.in.: reformery Rialto, krzesła, Cadillaki i pełne wsparcie serwisowe, które Lumi doccenia. Sprawdź nasze rozwiązania i skontaktuj się z nami! Pomożemy Ci skompletować sprzęt i zaprojektować studio. 
  • Chcesz poszerzyć wiedzę biznesową? Klaudia planuje organizować webinary na ten temat, a my cyklicznie dzielimy się wiedzą w naszych social mediach – obserwujcie Lumi Pilates i Balanced Body Polska, aby nie przegapić biznesowych informacji! 

 To jest ten moment, aby przestać się bać i pytać! 

Lumi Pilates Studio znajdziesz w internecie: 

https://www.instagram.com/lumi.pilates.official/ 

https://lumipilates.pl/ 

Izabela Wiśniewska
Specjalista ds. marketingu |  + posts

Jestem absolwentką studiów z ekonomii menedżerskiej oraz finansów i rachunkowości, ze specjalizacją w marketingu. Od 2018 roku pracuję jako Copywriter w Balanced Body, gdzie tworzę treści marketingowe dla branży fitness i pilates. Moją szczególną umiejętnością jest przekładanie złożonych zagadnień na przystępny język oraz trafna analiza potrzeb grup docelowych. Poza pracą jestem pasjonatką fireshow i siatkówki, co pozwala mi lepiej rozumieć potrzeby osób aktywnych fizycznie.

Ukończyłam studia z ekonomii i prawa , a moją życiową pasją i aktywnością jest ruch, który towarzyszy mi już od ponad 12 lat. Pilates pojawił się w trudnym momencie jako forma terapii ruchem dla umysłu i ciała. Po przeprowadzce, zniechęcona brakiem w okolicy studiów spełniających moje wysokie standardy jakości , postanowiłam otworzyć własne. Od tego momentu, z mężem Kaiem, rozwijamy Lumi Pilates Studio, stawiając na jakość, sprzęt Balanced Body i ekspansję (Marki, Wołomin, Radzymin). Stworzyliśmy też innowacyjny Matchamat – pierwszy automat do matchy, odpowiadając na rynkową potrzebę. Aktualnie myślę o organizacji webinarów, aby dzielić się biznesową wiedzą o prowadzeniu studia pilatesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *