Pilates i zyski: odsłaniamy tajemnicę wynagrodzeń instruktora pilatesu
Zanim zaczęłam uczyć pilatesu, byłam menedżerem butiku. Moja umowa każdego roku szczegółowo określała moją pensję, czas na urlop, świadczenia zdrowotne, plan emerytalny itp. Wiedziałam, ile wyniesie moja wypłata co drugi piątek. I wiedziałam, jak mogę zarobić więcej z prowizji. Kiedy zastanawiałam się nad podjęciem decyzji, by zacząć uczyć pilatesu zawodowo, porada, którą otrzymałam na temat tego, ile mam pobierać opłat, brzmiała: „trochę mniej niż nauczycielka, która uczy o 6 miesięcy dłużej niż ja”.
Ta rada nie sprawdziła się u mnie. Ustalanie stawek w oparciu o osoby w moim otoczeniu może mieć sens. Ale to nie uwzględnia moich osobistych potrzeb, harmonogramu ani celów. Co gorsza, kiedy dowiedziałam się, na kim ona opiera swoje stawki i na kim ta osoba opierała swoje, dowiedziałam się, że osoba na „szczycie” nie podnosiła stawek od 7 lat!
Byłam zdeterminowana, żeby zarabiać tyle, ile potrzebowałam, by móc uczyć na pełen etat i nie mieć poczucia, że wszystko „zgaduję”. Chociaż wymagało to trochę matematyki, udało mi się to rozgryźć. Od tamtej pory dzielę się tym ze wszystkimi, ponieważ zrozumienie swojego wynagrodzenia jako nauczyciela/właściciela jest integralne, abyś mógł/mogła pojawić się i uczyć! Nawet jeśli nie robisz tego dla pieniędzy. Możliwość powiedzenia „nie” prowadzeniu zajęć lub „tak” weekendowemu wyjazdowi zależy od tego, czy wiesz, ile tak naprawdę zarabiasz.
Po pierwsze, utrzymywanie się z nauczania jest absolutnie możliwe. Po drugie – i mam nadzieję, że ta informacja pomoże Ci to dostrzec – w pilatesie są pieniądze. To, ile zarobisz, zależy od kilku rzeczy. Jedną z nich jest to, za kogo się uważasz. Jesteś pracownikiem, właścicielem działającym w pojedynkę, czy właścicielem studia?
Bez względu na to, gdzie aktualnie siebie widzisz, przeczytaj każdy scenariusz w tej dwuczęściowej serii, ponieważ Twoja sytuacja może się zmienić. Możesz przechodzić z jednej roli do drugiej w zależności od potrzeb Twojego życia.
Gdzie są moi pracownicy?
Sprawa wygląda tak: nie będziesz mógł ustalać własnych stawek i prawdopodobnie dostaniesz wypłatę w wysokości 25-40% tego, co studio pobiera za sesję. Ale za to ryzyko i koszty prowadzenia biznesu również nie należą do Ciebie. Hurra! W zależności od tego, gdzie mieszkasz, jeśli uczysz 30 godzin tygodniowo, a średnio zarabiasz 35 dolarów za godzinę, możesz zarobić 50 tys. rocznie, wliczając 4 tygodnie urlopu! W tym przypadku, jeśli chcesz zarabiać więcej, często musisz pracować więcej. Jednak koszty i stres związany z prowadzeniem firmy nie spadają na Twoje barki.
Tak! Jesteś w 100% niezbędny dla studia. A Twoja fantastyczność sprawia, że klienci czują się zauważeni. Ale to nie jest Twój biznes. Znajdź studio, którego wartości i cele są zbieżne z Twoimi. Przyjdź, daj czadu na sesjach i wyloguj się z pracy!
Działasz w pojedynkę?
Możesz ustalać własne stawki! Musisz też nosić WSZYSTKIE kapelusze. Strona internetowa, administracja, ustalanie grafików, nauczanie – robisz wszystko! Wszystkie wydatki związane z prowadzeniem zajęć z pasją muszą być wliczone w to, co chcesz zarobić rocznie. To Ty decydujesz o swoim wynagrodzeniu, a następnie dodajesz do niego wszystkie te wydatki. Weź kwotę, którą chcesz zarobić, i dodaj rachunki. To oznacza również podatki. Tę liczbę nazwiemy przychodem brutto. Kiedy już ją masz, możesz użyć mojego przydatnego darmowego narzędzia, aby ustalić, ile musisz pobierać za każdą godzinę nauczania. A więc, ile chcesz zarobić?
Chcę podać Ci przykład, abyś zobaczył, co jest możliwe. Ktoś, kto pobiera 75 dolarów za sesję prywatną i uczy 25 godzin tygodniowo przez 48 tygodni w roku, może zarobić 90 tys. dolarów rocznie. Jeśli chcesz zarobić więcej lub pracować mniej, nie ma problemu. Stosunkowo powszechne jest zarabianie 75-100 tys. dolarów (lub więcej) w zależności od tego, ile uczysz i ile pobierasz za zajęcia. Ważne jest, aby wiedzieć, że TO TY decydujesz. To JEST TWÓJ biznes.
Przygotuj się, aby zobaczyć, ile jest możliwe dla właścicieli studiów w części 2!
Uwaga!
Tekst przedstawia realia z rynku USA, jednak zawarte w nim założenia mogą posłużyć za świetną inspirację do stworzenia własnych wyliczeń.
Tekst jest tłumaczeniem artykułu https://thecore.pilates.com/pilates-and-profits-demystify-the-pilates-instructor-salary-part-1/
Jestem Lesley Logan, certyfikowana nauczycielka pilatesu z pasją do holistycznego podejścia do zdrowia i rozwoju. Od 2008 roku uczę metody Josepha Pilatesa, a swoją wiedzę czerpię od najlepszych, w tym od jednego z jego bezpośrednich uczniów, Jaya Grimesa. Poza nauczaniem, pomagam instruktorom i właścicielom studiów pilates rozwijać ich biznesy poprzez moje programy, książkę i platformę ProfitablePilates.com. Moją misją jest dzielenie się wiedzą i inspirowanie do tworzenia biznesów, które będą przynosić satysfakcję i zysk.

