Sukces studia pilatesu w małym mieście – wywiad z Dorotą Petelą z Mięta Pilates Studio Dębica
Czy w małym mieście jest miejsce na specjalistyczne studio pilatesu na reformerach? Dorota Petela, właścicielka Mięta Pilates Studio w Dębicy, udowadnia, że tak, ale pod jednym warunkiem: musisz robić to z sercem, uważnością i solidną wiedzą.
W naszym inspirującym wywiadzie Dorota opowiada, jak na przestrzeni 12 lat jej droga z treningu siłowego poprowadziła ją do kompleksowego podejścia do zdrowia kobiet, łączącego pilates, trening terapeutyczny, a nawet metody oddechowe LPF. Odkryj, jak budować zaufanie klientów w mniejszej społeczności, mierzyć się z wyzwaniem, jakim jest edukowanie o sprzęcie oraz dlaczego profesjonalne maszyny są konieczne do osiągnięcia sukcesu. Przeczytaj rozmowę i zobacz, jak pasja do ruchu i uważność na potrzeby klientów zaowocowały pięknym i prężnie działającym studiem!
[Iza Wiśniewska z Balanced Body Polska] Cześć. Dziś zabieramy Was do Dębicy, gdzie czeka na nas Dorota Petela, właścicielka studia Mięta Pilates. Dorota to bardzo, bardzo barwna postać, która zajmuje się ruchem i swoimi klientami już od ponad 12 lat. Tak jak wspomniałam na wstępie, jesteś związana ze sportem ponad 10 lat – jak wyglądała Twoja droga, która poprowadziła Cię akurat w stronę pilatesu?
[Dorota Petela] Jeżeli chodzi o pilates to na początku nie był to taki jakby grom z jasnego nieba, tylko przychodziło sobie to tak bardzo powoli. Na początku skupiona byłam na treningach siłowych, wiadomo też nauce, swojej własnej edukacji, ale po czasie, kiedy zauważyłam, że oprócz treningu siłowego spotykałam się też z różnymi problemami kobiet, od ciąży wiadomo – blizn po cesarskich cięciach, rozstępach mięśni prostych, dlatego zaczęłam zgłębiać też swoją wiedzę na ten temat i jakoś tak powoli, powoli ten pilates zaczął mnie ujmować. I jedno szkolenie, drugie szkolenie i tak się zaczęła moja przygoda. I później już po prostu się zakochałam i jest ze mną.

[Iza] I postanowiłaś otworzyć własne studio?
[Dorota] Tak, tak tak. Ale ze studiem to tak naprawdę moje marzenie było od 2 lat. Tak, wcześniej, jak zaczynałam było to bardziej elementem mojego treningu, moich treningów personalnych z kobietami. A później właśnie, tak od 2 lat zamarzyło mi się własne studio, którego tutaj brakowało.
[Iza] No właśnie, Dębica nie jest dużym miastem, czy to dobre miejsce na prowadzenie studia właśnie pilatesu na reformerach?
[Dorota] Uważam, że jest to świetne miejsce. Dębica potrzebuje takiego miejsca, dlatego, że kobiety też potrzebują – oprócz takiego treningu siłowego – też takiego uważnego ruchu, wyciszenia. Dębica jest takim miejscem, gdzie albo robisz coś z sercem i to się udaje, albo po prostu ludzie tego nie kupują i odchodzą. Dlatego uważam, że potrzebują właśnie takiego miejsca, gdzie uwierzą w to jaki jest staż mojej pracy, moje doświadczenie w treningu personalnym i przeniesione to wszystko będzie właśnie na pilates.
[Iza] Czyli w takich mniejszych miejscowościach, z czym należy się mierzyć, jeśli chodzi o wyzwania?
[Dorota] Ojej, na pewno jako sprzęt, bo reformer dla ludzi to jest czarna magia, albo jest to po prostu sprzęt z Instagrama. Czyli oni widzą, widzą jak się na tym ćwiczy, ale bardzo dużo też dostaje zapytań, czy ja sobie na pewno dam radę, czy w ogóle ja mogę przyjść na te zajęcia z grupą. No to z tym na pewno to będzie wyzwanie, żeby ludziom pokazać, żeby się nie bać tego sprzętu.
[Iza] Czyli odkryć coś na nowo?
[Dorota] Tak, dokładnie.
[Iza] Mówiłaś też sporo o łączeniu pilatesu z takim podejściem terapeutycznym. Prowadzisz różne masterclassy, prowadzisz też właśnie kobiety w ciąży, po porodzie, jak połączyłaś w sobie te wszystkie specjalizacje, bo to wydaje się, że to bardzo dużo.
[Dorota] Tak, ale słuchajcie, to jest bardzo duże, ale jak to jest bardzo wszystko ze sobą spójnie związane. Czyli w ogóle zaczęłam, pamiętam, pierwsze szkolenie to było od szkolenia kobiet w ciąży, czyli trening z kobietami w ciąży i po porodzie. Później kolejnym etapem właśnie były jakieś choroby autoimmunologiczne. Jak ten trening powinien wyglądać? Czy to SIBO, masterclass jeżeli chodzi o dno miednicy. I później do tego wszystkiego brakowało mi oddechu. Tam gdzieś po drodze oczywiście był pilates, pilates w fizjoterapii, na który się dostałam, mimo że nie jestem fizjoterapeutką, ale bardzo mi się podobał program szkolenia. I tak naprawdę taką wisienką na torcie właśnie był LPF, czyli właśnie taka metoda, można powiedzieć, oddechowa metoda treningu powięziowego powiązaną z hipopresją. I to już tak mi pięknie się wszystko razem połączyło, gdzie mogłam się kompleksowo zająć właśnie klientem.

[Iza] Świetnie. Wspomniałaś o takich zaburzeniach jak właśnie SIBO. Powiedz mi, jaki wpływ ma pilates, bo zwykle nie rozmawia się o tym w kontekście właśnie zespołu jelita drażliwego czy SIBO.
[Dorota] Właśnie i tutaj te metody dwie, czyli zarówno LPF, jak i pilates, bardzo super ze sobą współgrają, współpracują. Gdzie tak naprawdę te dwie choroby i potrzebują takiego uważności w ruchu, spokojnego tego ruchu, ale także metody oddechowej, żeby to wszystko, jakby puścić ciśnienie z ciała, naprężenia, napięcia z ciała. Do tego potrzebny jest mi LPF, ale oczywiście pilates, gdzie mogę wzmocnić to ciało, gdzie mogę popracować na mięśniach głębokich. Dlatego uważam, że bardzo fajnie ze sobą te dwie metody współpracują, jeżeli chodzi o właśnie takie choroby jak SIBO i BEAS.
[Iza] Jesteś założycielką i właścicielką studia. Powiedz mi, dlaczego zdecydowałaś się na sprzęt Balanced Body?
[Dorota] Bo jak coś robić, to już porządnie, to na pewno. Nie będę ukrywała, że przetestowałam różne reformery. Moje główne szkolenie, jeżeli chodzi o nauczyciela pilatesu było właśnie na waszych reformerach. Sprzęt daje mi pewność, jest stabilny, bezpieczny, ale przede wszystkim dobrze działa i moje klientki to widzą, że nie jest to jakaś maszyna z Allegro [przyp.red. platforma sprzedażowa], tylko po prostu porządny sprzęt, który daje im możliwość pracy i jest dla nich oczywiście bezpieczny.

[Iza] Twoje studio to miejsce, o którym piszesz, że “jesteś tutaj zawsze blisko uważna, obecna i zaangażowana”. Jak udaje Ci się budować tak pozytywne i bliskie relacje z Twoimi klientkami?
[Dorota] Przede wszystkim słucham. Do każdej podchodzę indywidualnie. Staram się dostosować cały trening, cały proces. Podejść do tego kompleksowo. Jest to, jakby doświadczenie moje, właśnie jakby z tych wszystkich lat, przez które przechodziłam przez różnego rodzaju szkolenia. Ale przede wszystkim jest to obecność przy klientach i czerpanie z tego tak naprawdę doświadczenia, czyli no po prostu to klienci mnie tak napędzają do tego wszystkiego. I każdy ich problem traktuję indywidualnie i do każdego staram się właśnie podejść z taką uważnością. No i kompleksowo, indywidualnie.
[Iza] A masz jakieś takie historie klientów, które szczególnie Cię poruszyły, jeśli chodzi o Twoje zajęcia? O wpływ Twoich zajęć na ich życie?
[Dorota] Bardziej tu mogę mówić właśnie o treningach personalnych. Tak są to takie historie, aczkolwiek nie są to historie, które chciałabym opowiadać, bo no to są dość intymne. Tutaj bardziej chodzi właśnie o takie problemy ze sfery intymnej, jeżeli chodzi o kobiety. To jest dla nich bardzo trudne.
[Iza] Właśnie! To jest bardzo trudny temat i może dobrze, że go poruszamy. Czyli warto mimo jakiegoś strachu i tego, że to wstydliwe tematy, jednak przełamać się i wybrać się do takiej osoby jak Ty.
[Dorota]
Tak, bo dziewczyny często skierowane na jakiś, że tak powiem psychoterapię, oczywiście nie neguje tutaj niczego, ale często zapominają o tym takim właśnie ruchu, że to też trzeba wprowadzić do swojego ciała i to też bardzo pomaga, jeżeli chodzi o takie problemy tej sfery intymnej.
[Iza] O którym jednak się zapomina.
[Dorota] Tak, tak.
[Iza] A szkoda.
[Dorota] Jest lekarz, jest psychoterapeuta, jest no dużo różnych innych rzeczy, a tutaj się zapomina o najważniejszym, czyli o ruchu.

[Iza] Patrząc na to jak to studio pięknie wygląda i funkcjonuje. Jaki masz pomysł na dalsze jego prowadzenie, na rozwój? Co dalej chcesz osiągnąć?
[Dorota] Na pewno chciałabym go trochę rozbudować o jeszcze większą ilość sprzętów od Was. Myślę właśnie o cadillaku kiedyś na pewno. Ale też różne szkolenia, warsztaty, edukowanie ludzi jeżeli chodzi o pilates, o oddech, ale także myślę tutaj o maluchach, czyli o dzieciakach, bo to co w nich zakrzepimy, to co my im damy, jaką wiedzę, w ich wieku to myślę, że nam zaowocuje i świadomość ich oczywiście tak samo wzrośnie.
[Iza] Ale super, świetna podejście! To jak Ci się uda to my bardzo chętnie przyjedziemy to pokazać.
[Dorota] Dobrze!
[Iza] Tak na koniec – rozwijasz się wspaniale, co chciałabyś powiedzieć osobom, które gdzieś są blisko branży, zajmują się tym fitnessem, jakimiś treningami personalnymi i też uśmiechnęły się w stronę pilatesu, i ten pilates się do nich uśmiecha – co powinny zrobić, zanim podejmą decyzję o studiu?
[Dorota] Na pewno nie powinny się skupiać na zyskach. Powinny wiedzieć, że chcą na pewno to robić, że chcą swoje życie, bo niestety tak to jest, poświęcić dla właśnie tego biznesu. Żeby tego nie traktować też tylko jako biznes, tylko jako część siebie, czyli jak to czują, że chcą w to iść i chcą poświęcić się mnóstwo czasu. Bo pilates to nie jest tylko prowadzenie zajęć, tak, to z dużo… Prowadzenie studia ogólnie to nie jest tylko prowadzenie zajęć. Tak naprawdę jest to rarytas dla mnie tak, czyli jak ja prowadzę zajęcia, to się cieszę bardzo, że ja to robię, bo ja wtedy odpoczywam. Ja wtedy nie pracuję. Dla mnie to jest taki moment odpoczynku, a urzędy, resztę innych rzeczy, organizacja, grafiki, wszystko po kolei, no to to już jest praca i trzeba tutaj dużo czasu poświęcić. Więc na pewno trzeba się dobrze zastanowić, dobrze przeanalizować i zawsze róbcie biznesplan. Zawsze.
[Iza] I to jest właśnie to, o czym trzeba pomyśleć. Doroto, bardzo Ci dziękujemy za kawał inspirującej i motywującej rozmowy. Dziękujemy Ci, że mogliśmy tutaj przyjechać, pokazać Twoje prześliczne, przepiękne studio. Życzymy Ci dalszych sukcesów, kolejnych miętowych klientów.
[Dorota] Dziękuję bardzo.
[Iza] A Was, drodzy widzowie zapraszamy na naszą stronę, gdzie możecie poczytać więcej o naszych sprzętach i zobaczyć, czy to jest coś, co chcecie robić na co dzień. Dziękujemy.
[Dorota] Dziękuję.
Historia Doroty Peteli to dowód na to, że prawdziwy sukces w branży wellness zależy nie od wielkości miasta, ale od autentyczności, ciągłej edukacji i głębokiego zaangażowania. Dorota pokazuje, że prowadzenie studia pilatesu to nie tylko biznes, ale przede wszystkim misja – bycie blisko klienta, słuchanie jego potrzeb, nawet tych najbardziej intymnych.
Jeśli, podobnie jak Dorota, czujesz, że pilates to Twoja droga, pamiętaj o jej najważniejszych radach: nie skupiaj się na zyskach, traktuj studio jako część siebie i zawsze, ale to zawsze, rób biznesplan. Aby pracować z taką precyzją, jakiej wymaga podejście terapeutyczne, potrzebujesz niezawodnego partnera. Dorota wybrała sprzęt Balanced Body – sprawdź, co możemy zrobić także dla Ciebie.
Dorotę Petelę i jej Mięta Studio Pilates znajdziesz w internecie:
IG: https://www.instagram.com/mieta.pilates/
Jestem absolwentką studiów z ekonomii menedżerskiej oraz finansów i rachunkowości, ze specjalizacją w marketingu. Od 2018 roku pracuję jako Copywriter w Balanced Body, gdzie tworzę treści marketingowe dla branży fitness i pilates. Moją szczególną umiejętnością jest przekładanie złożonych zagadnień na przystępny język oraz trafna analiza potrzeb grup docelowych. Poza pracą jestem pasjonatką fireshow i siatkówki, co pozwala mi lepiej rozumieć potrzeby osób aktywnych fizycznie.


