Kameralne studio – wielkie serce. Wywiad z Mają i Kubą z Pilates Cave w Warszawie
Na pilatesowej mapie Warszawy pojawiło się wyjątkowe miejsce – Pilates Cave. Iza Wiśniewska z Balanced Body Polska miała przyjemność porozmawiać z właścicielami tego studia, Mają Malec i Kubą Zakrzewskim, aby poznać historię tego biznesu. Opowieść o Pilates Cave to historia o spontanicznym pomyśle na biznes, który szybko przekształcił się w skrupulatnie zaplanowany projekt. Maja, zafascynowana pilatesem, i Kuba, strateg z doświadczeniem w marketingu, połączyli siły, aby stworzyć miejsce, które wyróżnia się nie tylko jakością, ale i wyjątkową, rodzinną atmosferą. Z tego wywiadu dowiemy się, jak udało im się połączyć pasję z profesjonalizmem, jakie wyzwania napotkali na swojej drodze, dlaczego wybrali właśnie sprzęt Balanced Body oraz co oznacza dla nich nazwa „Pilates Cave”.
[Iza Wiśniewska z Balanced Body Polska] Cześć. Dziś zabieramy Was w podróż do niezwykłego miejsca na mapie Warszawy – do Pilates Cave. Jesteśmy tu z właścicielami, Mają Malec i Kubą Zakrzewskim, którzy stworzyli to studio, do którego klienci wracają z uśmiechem. Bardzo dziękujemy, że nas gościcie.
[Maja Malec] Dziękujemy, że wpadliście do nas.
[Iza] Zacznijmy od początku w takim razie. Maju, zawsze byłaś związana ze sportem. Jak narodził się ten konkretny pomysł na Pilates Cave?
[Maja] Pomysł, tu też niektórym klientkom opowiadałam o tym, narodził się w dosyć śmieszny sposób, bo przygotowywałam się do pracy licencjackiej, chodziłam już na pilates i tak nagle sobie pomyślałam i mówię do Kuby: “hej, no zaraz skończę te studia, studiuje biznes, otwórzmy biznes, oboje jesteśmy związani ze sportem, otwórzmy studia pilatesu” i tak to w sumie się wydarzyło. Na początku Kuba trochę sceptycznie do tego podszedł, ale zajęło nam to dosłownie kilka dni rozmów i stwierdziliśmy, że naprawdę robimy to.
[Iza] Czyli w Waszym przypadku taki szybki pomysł na biznes?
[Maja] Tak. Bardzo często tak działamy, ale później Kuba przechodzi do tych analiz bardziej.
[Jakub Zakrzewski] Szybko się pomysł pojawił, ale analizy faktycznie potrwały z miesiąc, dwa w sumie.
[Iza] A ile zajęło Wam otwarcie tego studia? Od pomysłu do realizacji?
[Kuba] Tak naprawdę szybko bym powiedział, bo zaczęliśmy szukać lokalu w listopadzie. Ten lokal tutaj znaleźliśmy w grudniu. W styczniu podpisaliśmy umowę po świętach i remont trwał 2 miesiące
[Maja] Tak.
[Kuba] Więc tak naprawdę…
[Maja] …remont był prędki tak. To nam się naprawdę udało. Na szczęście ekipa remontowa, która została nam polecona, była gotowa szybciej, żeby tu wejść niż my. My jeszcze też byliśmy na wakacjach w Portugalii, naszych ostatnich wakacjach przed otwarciem tutaj studia. Więc wydarzyło się to wszystko prędko, jeśli chodzi o remont na pewno.
[Kuba] Tak, tak, mieliśmy tydzień opóźnienia, więc…
[Maja] …więc udało nam się otworzyć w magiczną datę: Dzień Kobiet 8 grudnia
[Iza] Cudowna data.
[Maja] Idealna.
[Iza] Ósmy marca.
[Maja] Oj marca, tak. [śmiech]
[Iza] Fantastycznie, Kuba słuchaj, a jak to Twoje doświadczenie z marketingiem i sprzedażą w topowych organizacjach zbiegło się z tą wizją?
[Kuba] Na pewno mi pomogło w przygotowaniu się, w stworzeniu planu. Moje doświadczenie zawodowe pozwoliło przygotować nam bardzo dokładny plan. Przeanalizować też jak wygląda rynek, jakie są możliwości. Zastanowić się nad właśnie lokalizacją. No i podejść w taki bardzo, bym powiedział, praktyczny sposób i też taki pragmatyczny. I to tak naprawdę takie przygotowanie robiliśmy jeszcze przed otwarciem studia, przed znalezieniem lokalu. Na pewno pomogło nam to w zrozumieniu, jak ważna jest właśnie promocja, marketing. Ale też takie rzeczy, na które czasami rzadziej się zwraca uwagę, czyli obsługa klienta, właśnie budowanie relacji z klientkami, które do nas przychodzą. Nam zależy żeby być blisko, żeby być responsywnym. Więc te rzeczy były dla nas bardzo ważne i faktycznie to co robiliśmy, czy moje, czy moje doświadczenie pozwoliło nam po prostu pewne rzeczy przewidzieć. I tak było mnóstwo rzeczy, których nie byliśmy w stanie przewidzieć. I na pewno w tak krótkim tempie pojawiało się dużo niespodzianek, na które musieliśmy reagować. Natomiast faktycznie dzisiaj z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to, co planowaliśmy mniej więcej w 80 procentach się sprawdzało. No więc to było bardzo przydatne. Też pracując w mniejszych organizacjach, Maja też pracowała w mniejszych organizacjach, to pozwoliło wyrobić w nas takie nawyki robienia różnych rzeczy i takiego pozbycia się strachu przed tym, że trzeba wyjść trochę ze swojego podwórka i po prostu sięgnąć po wszystko. Byliśmy na to przygotowani, bo faktycznie tutaj prowadząc studio, no wszystko musimy robić, tak naprawdę wcielać się w różne role i reagować na bieżąco. Byliśmy na to po prostu przygotowani, więc dzisiaj właśnie z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że no bardzo udany projekt. W dobrym momencie też życia mam wrażenie, postanowiliśmy to zrobić. Więc jesteśmy zadowoleni.
[Maja] Zaryzykowaliśmy w dobrym momencie.
[Iza] Oby ta przygoda trwała jak najdłużej życzę wam. Słuchaj, mówiłeś też sporo o tej lokalizacji. Jakie główne czynniki braliście pod uwagę przy wyborze akurat tego miejsca?
[Kuba] Tak naprawdę trzy kluczowe bym powiedział. Czyli to jak wygląda zamieszkanie w danym regionie, jaki jest dojazd i jakie są, jaka jest zabudowa biurowa wokół, bo tak naprawdę to są 3 kluczowe czynniki. My wstrzeliliśmy się idealnie uważam, we wszystkie trzy. Bo mamy bardzo dobrą lokalizację i bardzo tutaj dobre osiedle, które jest bardzo duże, zarazem jest nowe.
[Maja] Z super klientkami.
[Kuba] Tak. No i z trzeciej strony mamy teraz mnóstwo biurowców wokół Ronda Daszyńskiego, czy tutaj na tej granicy Woli, Śródmieścia i Ochoty się buduje, więc faktycznie było to dla nas bardzo ważne. Zależało nam również na tym, żeby to był lokal dostępny z ulicy, tak jak tu mamy na parterze, jesteśmy, od razu nas widać, od razu się wchodzi, od razu czuć klimat studia. Więc z tą lokalizacją faktycznie nam się bardzo udało. Długo nie myśleliśmy nad tym lokalem, faktycznie od razu od razu w niego uwierzyliśmy. No i dzisiaj jesteśmy z tym zadowoleni.
[Maja] Ale stan był deweloperski, a od początku tak naprawdę mówiliśmy sobie wszystko, tylko nie stan deweloperski, bo gdzie to stresu tyle przecież nam przyniesie. No ale zobaczyliśmy po prostu to miejsce. Tutaj nie było dosłownie nic kompletnie. Ale coś nas po prostu jakoś tak urzekło i też ta właśnie dzielnica sama w sobie jest przepiękna, budynek jest piękny, jasna kostka, no wszystko tu nam się bardzo spodobało i też mieszkamy niedaleko. Więc to też jest naprawdę wielki plus.
[Iza] O tak to wielki pozytyw.
[Kuba] Tak, nam też zależało właśnie w całym tym procesie dowiadywania się, jakie warunki trzeba spełnić, jakie zapewnić klientkom i tak dalej. Ważna była dla nas na przykład wentylacja. No i tu pojawia się pierwszy problem, bo pierwotnie myśleliśmy o tworzeniu studia w kamienicy gdzieś w centrum, natomiast no tam jest problem z tą wentylacją, klimatyzacją…
[Maja] Z klimatyzacją to już w ogóle tak.
[Kuba] …zrobieniem remontu czy nawet znalezieniem jakiejś większej przestrzeni, tak jak tutaj jest. No dlatego też szukaliśmy po prostu lokalu, gdzie ta możliwość tej wentylacji jest, no i klimatyzacji, no to też jakby były dla nas główne czynniki.
[Maja] Tak, się udało.

[Iza] A słuchajcie ta nazwa Pilates Cave jest dość intrygująca. Skąd pomysł na to? Co ona dla Was oznacza?
[Maja] Zależało nam bardzo, żeby w tej nazwie było ujęte to, że jest to jaskinia, ale komfortu. Gdzie wchodzimy tutaj, czujemy się wszystkie bezpieczne. Jest tutaj komfortowo, ale jest tak, że siła, spokój, czyli coś, czego myślę wszystkie klientki szukają, wybierając się na takie zajęcia. Stąd właśnie nazwa Pilates Cave. Cave po angielsku to jaskinia.
[Iza] Super, bardzo fajny pomysł. A co jest dla Was w tej jaskini kluczem do budowania relacji z klientami?
[Kuba] No chyba najbardziej Maja będąca w studiu faktycznie cały czas.
[Maja] Tak, właśnie chciałam to powiedzieć. Tak, jest to dla mnie bardzo ważne, ale też bardzo to lubię. Zawsze otwieram studio, staram się też zawsze zamykać studio. Jestem z tymi klientkami tutaj cały czas. Przede wszystkim rozmowa. I to jest naprawdę świetne też uczucie, jak klientki przychodzą, wracają. Jednego dnia mówią, że były na randce, drugiego dnia opowiadają, gdzie były na obiedzie i tych historii jest coraz więcej. Poznajemy się coraz lepiej. Dziewczyny są bardzo otwarte, bardzo dobrze też nam się rozmawia. Ja lubię słuchać ludzi, więc wydaje mi się, że dzielimy się tą energią i ja z dziewczynami, nasze klientki i zarówno instruktorki, które również są wspaniałe.
[Iza] Czyli w sumie tak w centrum Warszawy stworzyliście taką jaskinię przyjaźni.
[Maja] Zgadza się.
[Kuba] Tak, tak. Zależało nam też projektując przestrzeń tutaj, też nie chcieliśmy robić takiej tradycyjnej lady, na przykład gdzie, takiej recepcji.
[Maja] Tak, tak.
[Kuba] Stąd właśnie na przykład mamy stół już na wejściu i takie zbudowane już, tu ta przestrzeń miała być otwarta tak naprawdę wszędzie.
[Maja] Tak, tak taka była wizja, że ja tutaj nie jestem gdzieś tam wyżej, tylko jestem faktycznie jedną z nas wszystkich tutaj i jak siadam to dziewczyny wiedzą, że mogą koło mnie usiąść i po prostu porozmawiać sobie o wszystkim, wypić kawkę, herbatkę.
[Iza] Super.
[Kuba] Też jeszcze w kontekście budowania tych relacji. Ja już wspominałem wcześniej właśnie, że, ta obsługa jest dla nas bardzo ważna. Z jednej strony staramy się szybko odpowiadać też na wiadomości, które dostajemy, czy na Instagramie, czy na mailu, ale też bardzo często wychodzimy na naprzeciw jakimś prośbom ze strony naszych klientek, nawet jeśli mamy sytuację, że nasz regulamin inaczej przewiduje, to i tak staramy się pójść na rękę klientce.
[Maja] Podejść indywidualnie na pewno, sytuacje są różne.
[Kuba] Podejść indywidualnie tak, ze zrozumieniem z tym, że sytuacje są różne, na przykład nie wiem karnet straci ważność, a była jakaś sytuacja zewnętrzna, która sprawiła, że nie dało się wykorzystać. No to też czasami przedłużamy te karnety, więc tu nam bardzo zależy właśnie, żeby być mocno proklienckim.
[Iza] Słuchajcie, było o lokalizacji, było o relacjach, a powiedzcie mi jak to z tym sprzętem? Czemu akurat wybraliście Balanced Body?
[Maja] To może ja powiem, bo to bardzo proste. Chodziłam wcześniej na pilates i byłam w różnych studiach. I po prostu z doświadczenia, na czym ćwiczyło mi się najlepiej, to dosłownie chciałam mieć u siebie. I stąd właśnie zdecydowaliśmy się na markę Balanced Body. Sprzęt jest super, bardzo się na nim wygodnie ćwiczy i boxy mają fajne obicie i footbary naprawdę są świetne, wygodne, stopa od nich nie boli. Więc po prostu decyzja była łatwa, mówiąc szczerze.

[Iza] Bardzo nas to cieszy. Dzięki temu też jesteśmy tu teraz. Słuchajcie, każdy biznes ma swoje wyzwania, z jakim największym wyzwaniem Wy się zmierzyliście tutaj z tym studiem?
[Maja] Pierwsze co mi przychodzi do głowy myśląc o remoncie: podłoga.
[Kuba] Ogólnie remont w ogóle to…
[Maja] Remont.
[Kuba] …to to jest naprawdę ciężki temat, każdy kto remontował czy mieszkanie czy cokolwiek innego, na pewno zdaję sobie sprawę, że no to jest bardzo stresujący proces. Tutaj jeszcze w przypadku lokalu no już mieliśmy jakiś taki deadline, który sobie wyznaczyliśmy na otwarcie. No bo wiadomo, już te opłaty są, już trzeba myśleć o tym, żeby jak najszybciej uruchomić po prostu lokal. Więc ten remont to jest naprawdę duże wyzwanie. Myśmy go zrobili w 2 miesiące, co uważam, że jest no niesamowitym sukcesem faktycznie też.
[Maja] Tak. I oprócz tego nadal pracowaliśmy. Ja tak naprawdę dopiero byłam bez pracy 2 tygodnie przed samym otwarciem. Co dla mnie nową pracą było po prostu siedzenie tutaj i pilnowanie tego remontu, żeby wszystko się udało. Więc tak to był na pewno, to był na pewno taki pierwszy hardcore, z którym się zderzyliśmy.
[Kuba] I to była też taka sytuacja czasami frustrująca, bo pewne rzeczy już były poza nami. Czyli tak traciliśmy trochę kontrolę. Na tyle, na ile mogliśmy coś popchnąć, zrobić, zadzwonić, wyjaśnić, na tyle to robiliśmy, ale czasami po prostu już gdzieś, gdzieś to było poza nami, no i to jest jakieś takie frustrujące. Bo to był chyba taki jedyny element właśnie, gdzie te kontrole traciliśmy. Bo wszystko inne, tych wyzwań oczywiście było sporo, bo trzeba było planować właśnie. Od kanału social media, nasz cennik, grafik, instruktorki i tak dalej, to cały czas ja miałem takie poczucie, że to jest w naszym zasięgu i my możemy tym sterować i to, jak dobrze zrobimy tak dobrze będziemy potem mieli. Natomiast ten remont, to jest faktycznie coś, na co trzeba się przede wszystkim psychicznie przygotować.
[Maja] A i tak się nie da. [śmiech]
[Kuba] Trzeba, trzeba tak, trzeba być gotowym na to, że pojawią się jakieś nieoczekiwane zmiany.
[Maja] Łzy.
[Kuba] Że no, że po prostu to jest ciężki, ciężki proces. Poza tym wszystkie rzeczy, no to chyba. Tych wyzwań mówię jest dużo, no bo samo prowadzenie już lokalu jest samym w sobie wyzwaniem. Natomiast no tutaj nasze doświadczenie, czy już to, ile się nauczyliśmy w ciągu tego tak naprawdę krótkiego okresu, od kiedy studiu jest otwarte. No to w tym momencie pozwala nam naprawdę sprawnie tym wszystkim zarządzać. Planujemy zarówno krótkoterminowo, jak i długoterminowo. Tutaj wszystko się może wydarzyć. Tak naprawdę my też jesteśmy przygotowani na jakieś nieoczekiwane sytuacje i też takie elastyczne podejście do tego, ale staramy się jakoś taką długoterminową wizję też mieć.
[Iza] Kuba mówiliście, że ten pomysł na to studio pilates był taki dość spontaniczny, a Ty jednak jesteś takim bardziej strategiem i bardziej odpowiadasz za finanse. Powiedz mi, co z tej perspektywy powiedziałbyś osobom, które chciałyby otworzyć biznes w świecie fitnessu? Na co powinny zwrócić uwagę?
[Kuba] Przede wszystkim dobrze sobie policzyć koszty. I to jest ta łatwiejsza część, powiedzmy. Bo ona jest taka przewidywalna, natomiast ta część przychodowa – ona jest trudniejsza. Ona wymaga pewnych takich estymacji bym powiedział, najgorszy scenariusz, optymalny, też taki scenariusz, w którym wychodzimy na zero, kiedy zaczynamy zarabiać, ile zaczynamy zarabiać i tak dalej. Jak to dalej rozwijać też, w co inwestować. Ja oczywiście, z mojej perspektywy, my staramy się przede wszystkim inwestować, to co nam się uda wypracować w ramach zysku, więc no to jest dla mnie bardzo ważne. Dobra znajomość po prostu wszystkich kosztów, ale też takie no, umiejętność zdobywania tej wiedzy. Bo jest mnóstwo rzeczy, których się nie wie, no i wtedy tak naprawdę są 2 wyjścia, albo zaryzykować czymś, albo poszukać kogoś, kto na przykład tą odpowiedź zna. Faktycznie mieliśmy dużo znaków zapytania, dlatego no tutaj trzeba przewidywać pewne rzeczy, im więcej scenariuszy się przewidzi i przewidzi się reakcję, tym łatwiej potem tym zarządzać, jest po prostu mniej niespodzianek. Więc to jest na pewno ważne. Od strony takiej strategicznej, no to przede wszystkim taki, przede wszystkim strategia marketingowa. To, jak studio chce się pozycjonować, czym chce się wyróżnić, jaki ma plan na komunikację, jaki chce być do klienta. Jaki obraz w głowie klientów budować, jaki być w środku tutaj też. Niesamowicie ważne, z mojej perspektywy jest to, jak wygląda lokal, jaka jest atmosfera lokalu, nawet zapach lokalu. My też bardzo długo wybieraliśmy na przykład właśnie to, jaki chcę, to jak chcemy, żeby studia pachniało już od wejścia, tak, żeby już po prostu było czuć, że to jest to miejsce i żeby ten zapach też się kojarzył po prostu z nami.
[Maja] Spójność ogólna myślę.
[Iza] Mhm. Super. Słuchaj Maja wiem, że Ty też dużo ćwiczysz. Jesteś też na etapie certyfikacji na instruktora pilatesu. Powiedz mi jak Ty łączysz te dwie role? Bo jesteś i właścicielką i trenerką. Czy Kuba jest tu takim Twoim wsparciem?
[Maja] Trenerką jeszcze nie jestem. Stwierdziłam, że chcę troszkę poczekać, aż tej wiedzy będę miała jeszcze więcej. Dzięki właśnie kursowi, na który uczęszczam. Jak to łączę? No, no czasami jest ciężko. Czasami tutaj witam klientki i jestem w jakichś książkach, że tak powiem, ucząc się dalej, czytając jakieś tam nowe treści. Dużo praktykuje na pewno pomiędzy zajęciami jak w studiu jest tutaj przerwa. Ale docelowo myślę, że to będzie pięknym takim dopełnieniem i czymś do czego od początku też dążyłam otwierając to studio, żeby móc też być w tej roli nauczyciela, żeby dzielić się tą pasją do pilatesu z klientkami. Myślę, że na wielki plus, że już znam bardzo dużo dziewczyn, one już się też nie mogą doczekać, aż będą mogły ze mną potrenować, więc myślę, że ta energia będzie, będzie też fajna między nami, no i przede wszystkim będę mogła zastępować nasze instruktorki. Bo czasem się tak właśnie zdarza, że z dnia na dzień którejś coś wypada i wtedy ja po prostu będę mogła wejść, zastąpić dziewczyny bez problemu.

[Iza] Świetnie! Słuchajcie, takie teraz pytanie o przyszłość: jakie macie plany związane z Pilates Cave? Co chcecie tu jeszcze zrobić? Co chcecie jeszcze osiągnąć po tym intensywnym początku?
[Kuba] Przede wszystkim teraz mocno skupiamy się na eventach wewnętrznych. Mamy okres letni, więc też planujemy eventy zewnętrzne, takie poza studiem. Natomiast już od jesieni chcemy robić dużo eventów wewnętrznych, po prostu tutaj w studiu. Różnych, tematycznych, we współpracy z topowymi markami. Zależy nam bardzo, żeby wartość dodaną, właśnie też między innymi, przez te wydarzenia budować. Z drugiej strony też cały czas staramy się dopasowywać naszą ofertę zajęć, bo to też z mojej perspektywy jest coś, co powinno ewoluować, dopasowywać się do osób, które przychodzą. Już teraz wprowadziliśmy zajęcia z obciążnikami, więc to też była nowość, którą wprowadziliśmy w trakcie. Mamy w głowie kolejne rodzaje zajęć. Zarówno myślimy o dzieleniu i takim właśnie poprzez dodatkowy sprzęt, którego używamy, ale również koncentrujące się na konkretnych częściach ciała, czy właśnie zróżnicowane ze względu na tempo ćwiczeń. Więc tak naprawdę te dwie rzeczy. No a poza tym, no to chcemy cały czas skupiać się mocno na budowaniu relacji. Być może będziemy stwarzać też dodatkowo, oprócz tych eventów, stwarzać jakąś dodatkową przestrzeń na taką integrację z osobami, które tu przychodzą. No i takie bycie po prostu bardzo blisko osób, które nas odwiedzają.
[Iza] No słuchajcie, stworzyliście miejsce tak fajne, tak elastyczne, tak nastawione na klienta, że ja Wam życzę samych sukcesów, bo jest tu od wejścia już fantastycznie i bardzo rodzinnie. Bardzo przyjaźnie. Jeżeli jesteście z Warszawy, ja Was serdecznie zapraszam, nawet jeżeli nie jesteście w sumie z Warszawy, warto tu przyjechać i odwiedzić Pilates Cave. Bardzo Wam dziękuję za tę rozmowę, że mogliśmy tutaj przyjechać i życzę Wam naprawdę samych sukcesów.
[Kuba] Dziękujemy.
[Maja] Dziękujemy ślicznie.
Historia Pilates Cave, opowiedziana przez Maję i Kubę, to inspirujący przykład tego, jak pasja, strategiczne planowanie i proklienckie podejście mogą prowadzić do sukcesu. Tworząc „jaskinię komfortu”, właściciele studia udowodnili, że autentyczne relacje z klientami i dbałość o każdy detal – od wyboru lokalizacji, przez jakość sprzętu Balanced Body, aż po atmosferę i zapach w studiu – pozwalają zbudować trwałą i pełną sukcesów markę. Ich historia jest dowodem na to, że nawet w centrum dużego miasta można stworzyć miejsce, które jest jak dom. Jeśli szukasz profesjonalnych zajęć pilatesu, czy po prostu chcesz znaleźć miejsce, w którym poczujesz się częścią społeczności, Pilates Cave to adres, który warto odwiedzić.
Pilates Cave znajdziesz w internecie:
IG: https://www.instagram.com/pilatescave/
FB: https://www.facebook.com/people/Pilates-Cave/61572478270060/
TT: https://www.tiktok.com/@pilatescave
Jestem absolwentką studiów z ekonomii menedżerskiej oraz finansów i rachunkowości, ze specjalizacją w marketingu. Od 2018 roku pracuję jako Copywriter w Balanced Body, gdzie tworzę treści marketingowe dla branży fitness i pilates. Moją szczególną umiejętnością jest przekładanie złożonych zagadnień na przystępny język oraz trafna analiza potrzeb grup docelowych. Poza pracą jestem pasjonatką fireshow i siatkówki, co pozwala mi lepiej rozumieć potrzeby osób aktywnych fizycznie.
Ze sportem i zdrowiem jestem związana od zawsze, a miłość do pilatesu narodziła się u mnie już na pierwszych zajęciach. Od tamtej pory moim marzeniem było stworzenie studia, do którego sama chciałabym przychodzić – miejsca kameralnego, z pięknym wnętrzem i otwartego na wszystkich ludzi. Tak powstało Pilates Cave – przestrzeń, do której klienci wracają z uśmiechem na twarzy. Odpowiadam tutaj za budowanie relacji z klientkami, operacyjne kwestie studia oraz za tworzenie treści promocyjnych. Swoje umiejętności marketingowe zdobywałam w jako Social Media Manager. Obecnie poszerzam swoją wiedzę na międzynarodowym kursie instruktorskim Polestar Pilates, aby móc jeszcze lepiej dzielić się swoją pasją.
Moja kariera zawodowa to ponad 12 lat doświadczenia w marketingu, sprzedaży i rozwoju produktów, które zdobywałem w czołowych organizacjach. Miałem okazję wprowadzać na rynek produkty od podstaw oraz odpowiadać za tworzenie i realizację strategii marketingowych i sprzedażowych. Jako współzałożyciel Pilates Cave, wykorzystuję zdobyte doświadczenie, aby rozwijać studio w oparciu o najlepsze praktyki rynkowe. W studiu odpowiadam za kwestie finansowe, strategiczne oraz sprzedażowe, dbając o to, by nasza "jaskinia komfortu" była miejscem, które ciągle się rozwija i spełnia najwyższe standardy.



